środa, 19 września 2018

Niezastąpione sposoby na naturalne wzmocnienie odporności dziecka.

Odporność to jeden z najważniejszych elementów naszego życia, o który trzeba zadbać od samego jego początku. Układ odpornościowy, który jest odpowiedzialny za ochronę organizmu przed bakteriami, wirusami, grzybami itp. kształtuje się u człowieka do około 12 roku życia. Oczywiście to zadanie dla rodziców i to dzięki nim mamy tą odporność lub nie. Dzisiaj chciałam wam przedstawić niezastąpione sposoby na naturalne wzmocnienie odporności dziecka i przestrzec was przed częstymi błędami, które popełniamy my rodzice w dobrej wierze.


Nie należy przegrzewać dziecka.

Od okresu niemowlęcego, należy ubierać tak dziecko, żeby nie było mu ani za chłodno, ale nie może mu być też za gorąco. Jeżeli samemu czujemy, że jest ciepło, to nie zakładajmy dziecku dwóch bluzek, swetra i jeszcze kurtki. Regularne przegrzewanie dziecka prowadzi do zaburzenia rozwoju naturalnej termoregulacji u dziecka.



Codzienne spacery po dworze.

Codzienne spacery po dworze minimum godzinę, powinny stać się waszym rytuałem. Bardzo ważne jest nie rezygnowanie ze spacerów z powodu małego deszczyku, czy też obniżenia się temperatury.  Gdy jest ładna pogoda, spacer to rzecz oczywista, ale gdy robi się chłodno i deszczowo ulice pustoszeją i rzadko można zobaczyć rodzica z dzieckiem na spacerku. To błąd, bo dzięki przebywaniu w różnych temperaturach, u dziecka prawidłowo rozwija się naturalna termoregulacja. Dodatkowo przebywając na zimnie poprawia się krążenie, i dotleniają się tkanki ciała. Podczas przeziębienia przyzwyczajony do zimna organizm zamiast walczyć z zimnem, które odczuwamy podczas przeziębienia, może zająć się walką z wirusami.

Nie bójmy się chłodu, hartujmy dzieci, niech stają się SAMOODPORNI.




Sterylność oraz izolacja nie jest dobrym pomysłem.

Gdy w rodzinie pojawia się dziecko, tak bardzo chcemy je ochronić przed zagrożeniami z zewnątrz, takimi jak zarazki, że tworzymy klosz ochronny nad dzieckiem. Wszystko musi być wydezynfekowane, wyczyszczone, wyjałowione, przez co dziecko nie ma kontaktu z zarazkami. Gdy nie mamy z czymś kontaktu nie potrzebujemy mieć wytworzonej ochrony przed nimi. Wszystko jest dobrze do czasu, gdy dziecko opuszcza klosz pod którym jest wychowywany i idzie do przedszkola. Wówczas zaczynają niekończące się choroby, bo organizm jest bezbronny. Dlaczego? Nie miał jak wytworzyć sobie układu immunologicznego nie mając styczności z zarazkami oraz z innymi dziećmi. Oczywiście nie namawiam do życia w brudzie, ale sterylna czystość i izolowanie dziecka od zarazków jest niewskazane. Jeżeli dziecko zje malinkę prosto z krzaka (gdy jesteśmy pewni, że dana roślina nie była niczym pryskana)  nic się nie stanie. Wspólne zabawy z innymi dziećmi, nawet jeżeli są ciut zakatarzone nie powinny zagrozić zdrowiu dziecka. 






Ruch to zdrowie.

Oprócz samego wyjścia na dwór, ważne jest żeby dziecko ten czas spędziło aktywnie bawiąc się a nie przesiadując na ławeczce. Pozwólmy dzieciom biegać, skakać, szaleć, jeździć na rowerze, ganiać za motylami. Nie ograniczajmy dzieci powiedzeniami typu:  Uważaj, bo się spocisz, bo się przewrócisz, bo się pobrudzisz, bo się zmoczysz.




Odpowiednia dieta.


Zdrowe odżywianie, czyli dostarczenie organizmowi zbilansowanej i urozmaiconej diety oraz regularne posiłki to istotny czynnik, który wpływa na odporność organizmu. Ważne jest żeby dostarczyć mu odpowiedniej ilości witamin, minerałów i innych substancji, które wspomagają odporność i nie karmić dziecka zbyt dużą ilością śmieciowego jedzenia, słodyczami oraz innymi niezdrowymi przekąskami typu chipsy.
Nie zapominajmy w diecie dziecka o jednym z najważniejszych posiłków, czyli o śniadaniu. Nigdy nie wypuszczajmy dzieci bez niego do szkoły.
Odpowiednia dieta to bardzo szeroki temat, który obszernie opisałam w poście: Wpływ odpowiedniej diety na odporność dziecka, w którym znajdziecie odpowiedzi na pytania: jakie witaminy, minerały i inne substancje należy spożywać, żeby poprawić odporność i w jakich produktach one występują.




Naturalne syropy wspomagające odporność.

Naturalne  syropy na odporność z ziół i roślin leczniczych to bardzo dobry sposób na wzmocnienie organizmu oraz wspomaganie jego odporności. Należy zacząć je podawać regularnie już przed rozpoczęciem sezonu jesiennego.

Jaki syrop wybrać?

Wybierając syrop dla dzieci należy przede wszystkim patrzeć na jego skład, czyli jakie ekstrakty zawiera dany syrop i jakie mają one właściwości. Starając się przygotować dzieci na nowy rok szkolny, czyli sezon jesienno - zimowy wybrałam Pneumolan, który zawiera aż pięć naturalnych roślin: czarny bez, werbenę pospolitą, dziewannę lekarską, pelargonię afrykańską, goryczkę żółtą, które mają wiele cennych właściwości: 




Czarny bez a raczej jego kwiaty  mają silne działanie napotne, obniżają podwyższoną temperaturę ciała oraz mają działanie przeciwbólowe. Co więcej wykazuje on właściwości przeciwzapalne i przeciwwirusowe oraz wykrztuśne, co ułatwia pozbycie się zalegającej wydzieliny z oskrzeli.

Werbena pospolita wykazuje właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne, dlatego warto ją stosować na przeziębienia i gorączkę.

Dziewanna lekarska to roślina której kwiaty zwiększają wytwarzanie śluzu w drogach oddechowych, jednocześnie pomagając jego odkrztuszanie oraz mają działanie przeciwzapalne. Dziewanna lekarska stosowana jest podczas przeziębienia z chrypką oraz kaszlem, a także wspomagająco przy leczeniu grypy.

Pelargonia afrykańska dzięki swoim właściwościom przeciwbakteryjnym stosowana jest w przypadku schorzeń górnych dróg oddechowych. Wspomaga usuwanie śluzu wraz z bakteriami i wirusami z układu oddechowego.

Goryczka żółta w której głównie wykorzystuje się jego korzeń jako środek przeciwbakteryjny, przeciwgrzybiczy, przeciwbólowy oraz w chorobach żołądkowych. Dzieciom i osobom starszym podaje się go jako środek wzmacniający organizm.



Warto wspomóc organizm dziecka takim syropem, który dzięki naturalnym składnikom wzmocni jego  odporność. Pamiętajcie, że to nie działa po jednorazowym zażyciu. Taki syrop trzeba podawać dziecku regularnie przez cały okres jesienno - zimowy aż do wiosny.

Zdrowy sen.

Sen jest bardzo ważny do zregenerowania sił organizmu, dodatkowo dziecko podczas snu rośnie. Dzieci w wieku szkolnym powinny spać od 9 do 11 godzin, im starsze dziecko tym czas spania jest krótszy. Przed snem należy wywietrzyć pokój a temperatura powinna wynosić około 19 stopni.

Zmiana klimatu.

Zmiana klimatu, czyli wyjazd do tak zwanych uzdrowisk, działa wzmacniająco na organizm dziecka. Dlaczego? Organizm dziecka zmieniając klimat musi dostosować się do nowych warunków, co powoduje zwiększenie wydolności krążenia, lepiej zaczynają pracować płuca, wzrasta liczba czerwonych krwinek oraz poprawia się przemiana materii. Dodatkowo jadąc do uzdrowisk nad morzem lub też ze starszymi dziećmi w góry trafiamy na czyste zdrowe powietrze bogate w minerały a nad morzem dodatkowo bogate w jod. Jednak, żeby taka zmiana klimatu mogła pomóc, taki pobyt musi trwać minimum 3 tygodnie w jednym miejscu.


Gdy nie możemy pozwolić sobie na tak długi wyjazd, warto korzystać z jaskiń solnych w którym wytwarza się taki sam mikroklimat jaki panuje nad morzem.


Jak widzicie niezastąpione sposoby na naturalne wzmocnienie odporności dziecka to nic innego jak zdrowe zasady życia, czyli w skrócie: zdrowe jedzenie, ruch, sen, hartowanie oraz metody babć czyli zioła i inne rośliny lecznicze. Czy wy stosujecie się do tych zasad? Czy coś byście jeszcze dodali od siebie?
  




*Post powstał we współpracy z marką Pneumolan.



37 komentarzy

  1. My staramy się przestrzegać wszystkich wymienionych przez Ciebie punktów, bo to bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znamy ten syrop, czasem stosujemy :)
    Nigdy nie przegrzewałam córki, zwłaszcza, że ona szybko się poci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ważne rady! Jako mama i lekarz popieram!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo cenne rady! Sama je stosuje, choć słabo wychodzą nam spacery ostatnio. Podoba mi się punkt o sterylności, nie należy z tym przesadzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie nie wolno używać dużo chemii do czyszczenia.

      Usuń
  5. Ja mma kiepska odporność eh nawet latem choruje

    OdpowiedzUsuń
  6. Oprócz syropów stosujemy wszystko inne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak naprawdę każdy powinien stosować te rady ;) I dzieci i dorośli. Zwłaszcza gdy zbliża się czas, że łatwo o przeziębienie...

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas spacery to podstawa. Do tego miód, czosnek, mleko:) No i ubieranie odpowiednio do pogody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny wpis, biorąc pod uwagę, że jesień za pasem i trzeba się do niej odpowiednio przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne sposoby :) Ruch to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne rady, naturalność i zdrowa dieta, aktywny styl życia to najlepsze sposoby. no i ważne, jak napisałaś, żeby dzieciaków nie trzymac pod kloszem, nie chronić przed światem. poza tym : co da tyle szczęścia, co skakanie w kałużach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się w 100% , ze dziecka nie można trzymać pod kloszem - i trzeba przyzwyczajać je do każdych warunków :) Absolutnie nie jestem tez zwolenniczką sterylności w wychowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie punkty stosujemy plus zawsze nam przewietrzone pomieszczenia przed snem

    OdpowiedzUsuń
  14. Pneumulan - na liście składników jak pierwszy syrop glukozowo-fruktozowy. Baaaaardzo słabo. Najlepiej zrobić domowy i nie dawać dziecku dodatkowo czegoś co szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Codzienne spacery to zdecydowanie podstawa:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oprócz syropów stosuję się do wszystkich punktów. Aczkolwiek choroby nas nie opuszczają. Najpierw dzieci, a potem łapię ja. Synowie są wczesniakami i pewnie dlatego to budowanie odporności idzie nam tak opornie...

    OdpowiedzUsuń
  17. codzienne spacery są to doskonały sposób na hartowanie i wzmacnianie odporności

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znamy jeszcze tego syropku... Spacerujemy każdego dnia - bez względu na pogodę, a ruch to u nas podstawa! ;) Mam nadzieję, że ten rok szkolny będzie dla nas łaskawy jeżeli chodzi o choróbska! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Artykuł, który chyba przyda się wszystkim rodzicom, którzy wysyłają swoje dzieci do przedszkoli i szkół. Niestety jak zawsze jesień wiąże się ze zwiększeniem zachorowań..

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. spacery niezależnie od pogody, nie rozumiem rodziców, którzy nie wychodzą bo wiatr, bo deszcz, bo śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiedziałam o tym syropie. Dziękuję za artykuł! Maja

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiście wszystkie podpunkty trafione w "punkt" ;) Najgorzej to "przedobrzyć"- z czymkolwiek.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas i odpornosc dbamy cały rok, codzienne spacery, odpowiednia dieta, odpowiedni do pogody strój, dużo aktywności na świeżym powietrzu i odpukać oprócz ataków asmty, choroby nas omijaja

    OdpowiedzUsuń
  25. Jako wspomaganie odporności u mnie najlepiej sprawdziło się regularne picie oleju :) Tak się zachwyciłam, że do tej pory go stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U nas były probotyki, które bardzo dobrze działały na Jasia czas do nich wrócić. Zgadzam się z Twoimi radami.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobry wpis, super, że zaczynasz od przegrzewania. To chyba największy problem większości rodziców. Warto poczytać o zaletach biegania dzieci boso, oczywiście po domu albo trawie, plaży itp. Organizm reguluje temperaturę na podstawie sygnałów dochodzących od stóp.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nic dodać nic ująć, chyba wszystko zostało wymienione. ;-) Dobre rady! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkie elementy z Twojego posta stosujemy na co dzień, a niestety infekcje mamy często, zwalam to na przedszkole. Mam nadzieje że w tym roku będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  30. NIestety rozpoczął się czas kiedy to budowanie odporności jest niezbędne

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkie sposoby stosujemy w praktyce, tylko zamiast syropu bierzemy tran. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U nas sprawdzają się po prostu częste spacery i naturalne herbaty :) Niemniej jednak rady z pewnością mogą się przydać, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  33. Większość z tych zasad jest u nas na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzeba robić wszystko co w naszej mocy, aby korzystać z tych naturalnych sposobów, zanim przyjdzie choroba i trzeba będzie posiłkować się lekami z apteki. Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP