wtorek, 6 marca 2018

Gra karciana Wirus z serii Trefl Joker Line.

Gry karciane przez długi czas były przeze mnie nie doceniane, ale odkąd poznaliśmy kilka wspaniałych tytułów zaczęliśmy z chęcią poznawać coraz to inne gry tego typu. Ostatnio do naszej, coraz bardziej powiększającej się kolekcji, dołączyła gra karciana Wirus  z serii Trefl Joker Line. Patrząc na jej pudełko w pierwszym momencie wydawała mi się lekko straszna i sądziłam, że może się nie spodobać Patrycji. Czy tak się stało dowiecie się czytając dalej.



W skład gry wchodzi:
- 68 kart podzielonych na: organy, wirusy, szczepionki, terapie.


Celem gry jest zdobycie 4 zdrowych organów. Kto pierwszy to zrobi ten wygrywa. Pomyślicie sobie, że to nic trudnego. Jednak tak nie jest. Przeciwnicy zrobią wszystko, aby pozbyć się organów innych graczy. Do tego służą karty wirusów. Żeby nie było za prosto, każdy organ ma inny kolor. Do jego zawirusowywania i leczenia szczepionkami, należy używać kolorów danego organu (oprócz koloru tęczowego, którego można użyć na każdy organ). Czyli musimy wystawiać organy, dbać o nie i przy okazji przeszkadzać przeciwnikom w zdobyciu 4 zdrowych organów. 




Żeby gra nie była zbyt nudna, została wprowadzona jeszcze 4 kategoria kart tzw. terapie, dzięki którym:
- możesz zamienić się z wybranym przeciwnikiem jednym organem, 
- możesz ukraść jeden organ dowolnemu przeciwnikowi,
- możesz przenieść tyle ile chcesz wirusów na organy przeciwnika,
- przeciwnicy wymieniają wszystkie karty, które posiadają w ręku na nowe,
- możesz wymienić całe ciało z innym graczem.

Terapie potrafią nieźle namieszać w strategii, którą się zaplanowało i nie raz przesądzają o wygranej danego gracza.




Gra karciana Wirus z serii Trefl Joker Line to połączenie losowości z przemyślaną strategią. Grając z Kubą miałyśmy niezły problem, żeby go pokonać. Nawet weszłyśmy (ja z Patrycją) w jawny układ przeciwko niemu i dopiero za trzecim razem udało nam się z nim wygrać. 

Gra jest pełna emocji, nieprzewidywalna, jedna karta może zmienić los całej rozgrywki, ale dzięki temu rozgrywka nie jest nudna. Podczas gry należy planować swoją strategię, ale jednocześnie musimy obserwować przeciwników i z ich zachowania starać się odgadnąć jakiego asa trzymają w rękawie.


Oto opinia Patrycji na temat tej gry:

Gra Wirus jest wspaniałą rozrywką dla całej rodziny. Możesz mieć doskonały plan, który przeciwnik może ci pokrzyżować. Podoba mi się gra, bo można robić chytre plany, lub udawać nie mającego planu. W tej grze spodobały mi się też terapie np. błąd lekarski, którym zamieniamy się ciałem z przeciwnikiem, albo kradzież organów. Dzięki tej karcie wygrałam. Gdy patrzę na opakowanie tej gry, to od razu chce mi się w nią grać.


Myślę, że chęć dodania do recenzji własnej opinii przez Patrycję jest dla niej najlepszą rekomendacją. Jeżeli i wy chcecie przeżywać emocjonujące rozgrywki przy grze Wirus z serii Trefl Joker Line, to znajdziecie ją TUTAJ.


Wiek graczy: +8 lat
Liczba graczy: 2 - 6 os.
Cena od: 35zł 
Wydawnictwo: Trefl Joker Line

20 komentarzy

  1. Ale fajna! Mojemu synowi na pewno by się spodobała! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle proponujesz fajne gry dla dzieci :) Gry karciane bardzo lubię, sama bym chętnie zagrała w Wirusa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio odkryłam karty metaforyczne Dixit (nie sama, jedna z moich pacjentek wspomniała o nich w trakcie sesji). O ile wiem, też mogą służyć do gry. Dzięki twojemu wpisowi mam kolejną inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dixit jak najbardziej służy do gry :) ta gra jest równie świetna jak Dixit

      Usuń
  4. Zajrzę na stronę Trefla bo nie widzę od ilu lat jest. Pewnie jeszcze nie dla Laury, bo Pati to już duża dziewczynka, ale ja chętnie bym w nią zagrała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie, znowu zapomniałam wrzucić tabelki z rymi informacjami na koniec posta, ale już poprawiłam

      Usuń
  5. Koocham gry karciane i planszowe.. Szkoda, że teraz mało kto już gra i wolą komputer.. No i szkoda, że planszówki są takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. już gdzieś czytałam o tej grze. Uwielbiam spędzać czas przy planszówkach i grach karcianych. Kiedyś nawet z córką zrobiłyśmy swojego Piotrusia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieciaki lubią tego typu zasady, a przy okazji świetnie się bawią

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda super! Z pewnością przypadłaby do gustu moim dzieciakom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmmm... podoba mi się koncepcja gry, i kombinowanie żeby przeciwdziałać losowi, ale się zastanawiam dlaczego motywem przewodnim są narządy wewnętrzne? czy autor gry coś wyjaśnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest typ gry naukowej. To jest rozrywka w czystej formie. Instrukcja nie zawiera wyjaśnień co do motywów autora.

      Usuń
  10. haha idealna gra dla moich obecnie chorych dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczna propozycja! My ostatnio testowaliśmy grę karcianą jednak dla młodszych dzieci :) Wasza propozycja to nie tylko fajna zabawa ale i nauka: organy, zwalczanie wirusów. Ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglada swietnie Frankowi by sie spodobała

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna mechanika gry. Może s prezentuje Zuzi z okazji zajączka

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna gra - i świetne recenzje (obie! :) ) Tylko czekać, aż córcia sama zacznie blogować i opiniować produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojemu synowi z pewnością przypadła by do gustu

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna rekomendacja! Na pewno przyjrzymy jej się bliżej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, ze jest nieprzewidywalna, daje wtedy więcej frajdy :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP