piątek, 22 września 2017

Galaktyczni Zdobywcy - Zielona Sowa

Gdy popatrzyłam na opakowanie gry Galaktyczni Zdobywcy wydawnictwa Zielona Sowa, trochę się przestraszyłam widząc, że jest to gra quizowa. Po pierwsze bałam się, że się skompromituję przed córką ze swoją niewielką wiedzą w tym temacie. Po drugie bałam się, czy ta gra nie będzie za trudna dla mojej miłośniczki kosmosu i czy przez to nie odstraszy jej. Czy miałam rację obawiając się tego? Aby się tego dowiedzieć czytajcie dalej.




Gra Galaktyczni Zdobywcy składa się z:
- planszy
- 50 kart zagadek
- 20 dwustronnych żetonów zdobywców
- 4 pionków
- 1 żetonu pytania
- 32 puzzle planety
- karty z ciekawostkami


Zasady:
Na początku należy rozłożyć grę, a obok niej umieścić puzzle z planetami. Kostką losujemy, kto pierwszy rozpocznie grę. Stawiamy żeton pytania na pierwszym kolorze i każdy z graczy odpowiada na pytanie odpowiedniego koloru z karty pytań. Gdy wszyscy odpowiedzą, lub też nie, przesuwamy żeton pytania na następny kolor. Gdy wyciągniemy zamiast karty pytania, kartę z deszczem meteorytów tracimy tę kolejkę, czyli nic się nie dzieje w przypadku osoby, która ją wylosuje. Wygrywa ta osoba, która ułoży najwięcej planet. Dodam, że gdy ktoś już zacznie jakąś planetę, inna osoba nie może jej układać. Zdobyte planety zaznaczamy swoim żetonem zdobywcy. Jak widzicie zasady są bardzo proste.



Teraz dochodzimy do tych pytań, które najbardziej mnie przeraziły. Pytania wiadomo, że jak się nie zna na nie odpowiedzi to są trudne, a jak się zna to są dla nas proste. Tak byłoby i w tym przypadku, gdyby nie plansza na której układa się puzzle. Przedstawia ona cały układ słoneczny. Planety oraz inne obiekty są podpisane. Nawet nie znając odpowiedzi na jakieś pytania, w wielu przypadkach wystarczy przypatrzeć się planszy i będziemy mieć gotową odpowiedź. Czasami te odpowiedzi same się nasuwają, a innym razem gracz musi użyć swojego mózgu, aby dojść do prawidłowej odpowiedzi. Jest to wszystko w ramach rozsądku i wystarczy logicznie pomyśleć np. cieplej będzie na planecie, która jest bliżej słońca, niż tej która jest bardziej oddalona. Poprawne odpowiedzi na pytania znajdziemy w instrukcji.




Galaktyczni Zdobywcy to fantastyczna gra dla początkujących i zaawansowanych fanów wiedzy o kosmosie. Ci początkujący w bardzo przyjemny sposób zdobędą dużo wiedzy w tym temacie. Dodatkowo dużo ciekawostek znajduje się na dodatkowych kartach, zawartych w grze. Natomiast wytrawni młodzi eksperci kosmosu, mogą utrudnić sobie rozgrywkę nie wspomagając się planszą. A gdy ta gra im się znudzi wystarczy przewrócić planszę i możemy grać w kosmiczne warcaby :)

Dodam, że zdobyta w tak przyjemny sposób wiedza przyda się na lekcji przyrody w szkole podstawowej.


My świetnie bawiłyśmy się przy tej grze z Patrycją i okazuje się, że moja córka jak zwykle mnie zadziwiła swą wiedzą i fantastyczną pamięcią. W sumie to sama nie wiem, czemu mnie to ciągle zaskakuje. Powinnam się już przyzwyczaić, że dzieci mają umysły jak gąbki, które chłoną wiadomości, które je zaciekawią, jak wodę. Dlatego warto grać z nimi w tego typu gry, ponieważ przy okazji dobrej zabawy, dzieci zdobywają bardzo dużo informacji, które kiedyś im się przydadzą. Nawet jeśli informacje się nie przydadzą, warto pobudzać ciekawość dziecka na otaczający nas świat i jeszcze dalej. Może dzięki takiej grze zapragną kiedyś zostać naukowcami i badać tajemnice kosmosu, lub naszego świata. W przypadku mojej Patrycji zaowocowało to pragnieniem posiadania teleskopu, żeby móc obserwować gwiazdy.

  Zatem Galaktyczni Zdobywcy nie ma na co czekać, ta gra jest właśnie dla was. Znajdziecie ją w dobrych sklepach z zabawkami, księgarniach oraz TUTAJ.

Wiek graczy: +6 lat
Liczba graczy: 2 - 4 os.
Cena: 44,90 zł
Wydawnictwo: Zielona Sowa

30 komentarzy

  1. Swietna opcja zabawy i nauki. Moje dzieci jeszcze za male do niej ale jak podrosną to kupimy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat wole Amazonię, ale mojej córce Galaktyczni zdobywcy przypadli do do gustu, a to w końcu gra dla niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie :) . Ciekaw jakie gry polubi mój syn gdy podrośnie :P . Za czasów mojego dzieciństwa rządził "chińczyk" :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super propozycja dla małych odkrywców. Moje pociechy jeszcze odrobinę za małe, ale kiedyś na pewno zakupimy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko dzieciaki podrosną, to myślę, że się w nią zaopatrzymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czegoś takiego szukałam na prezent. Cieszę się, że tu zajrzałam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z ciekawością oglądam te gry, jak to wszystko się zmieniło i tyle nowych gier...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejną grę zapisuję, w końcu pójdę z torbami ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla dzieci mi się jeszcze nie przyda, ale do szkoły na pewno :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że oprócz rozrywki gry dostarczają wiedzę, edukują. My też lubimy planszówki. Na tapecie u nas ostatnio "Było sobie życie" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tematów kosmicznych jestem beznadziejna, więc dobrze może byłoby się trochę podszkolić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja uwielbiam takie gry, które i uczą i bawią. Dzieci już mają kilka podobnych i zawsze się super bawią, a jednocześnie i dowiadują się ciekawych rzeczy :-)
    ta zapowiada się wspaniale!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś, co mojemu synowi na pewno by się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam gry planszowe! Na pewno po nią sięgnę, gdy tylko moja córka podrośnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. fantastyczna dla mojego pierwszaka, jego tematyka jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie wygląda :) szkoda, że jeszcze wiekowo nie dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zielona Sowa zaskakuje mnie swoimi nowościami. Ciekawa propozycja dla dzieciaków, szczególnie tych które interesuja sie gwiazdami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też o kosmosie nie wiem zbyt wiele - ale tym bardziej warto się pokusić o taką grę, żeby poszerzyć wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale w przypadku dziecka nieczytającego jeszcze grającego z rodzicami są nierówne szanse trochę :) Chociaż niektóre dzieciaki mają wiedzę o kosmosie większą niż niektórzy dorośli, którym i umiejętność czytania nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma co się przejmować tym, że czegoś nje wiemy. Bardzo mało pamiętam z astronomii ;) Jak byłam mała to uwielbiałam takie gry edukacyjne - pamketam miałam taką jak super kartkowka :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak Zetka podrośnie to z chęcią sięgniemy po tą grę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie zapowiada się ta gra od Zielonej Sowy. Dla nas jeszcze na poważna, a szkoda :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawa gra, sądzę że wiele można się nauczyć. :) I cudownie, że córcia Cię zaskakuje - tak powinno być!

    OdpowiedzUsuń
  24. Planszówki to zawsze dobry pomysł. Musimy zaopatrzyć się w coś nowego na jesienne wieczory

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy da się w nią grać w pojedynkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie można, ale wtedy to będzie raczej zabawa edukacyjna niż gra.

      Usuń
  26. Kosmos jeszcze nie wciąga naszych maluchów, ale gra wygląda interesująco

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP