sobota, 26 października 2013

Telewizja - same zło ?

Postanowiłam poruszyć ten temat ze względu na komentarze co do tv w pokoju moich dzieci. Akurat nie służy on do oglądania bajek, ale pewnie o to chodziło.



Wiele razy poruszano ten temat. Są zwolennicy i przeciwnicy. Według mnie oglądanie bajek nie jest ani złe ani dobre. Jak dziecko siedzi cały dzień przed TV pewnie, że nie jest to dobre, ale nie znaczy to, że nie powinno wcale oglądać.
Przeciwnicy TV będą mówić, że:

Usypia wyobraźnię.
Zmusza do bezruchu.
Obciąża emocjonalnie.
Hamuje rozwój koncentracji.
Promuje wartości konsumpcyjne.
Jest w niej za dużo agresji.
Wpływa na poglądy.


Jasne coś w tym jest, ale od czego jesteśmy my RODZICE. To my powinniśmy kontrolować ile i co ogląda nasze dziecko. W tej chwili są fajne kanały przeznaczone dla małych dzieci jak : MINI MINI, DISNEY JUNIOR itp. Moja Pati dzięki Myszce Miki w wieku 2 lat umiała liczyć do 10 -ciu i odróżniała koło od owalu.
Czy wiecie, że w okresie międzywojennym uważano, że czytanie niszczy wyobraźnie ?

Dr. psychologi Penelope Leach tak wypowiedziała się na temat tv : " Telewizja rzeczywiście może odgrywać negatywną rolę w rozwoju dziecka, jeśli zaczyna w nim dominować, ale może też odgrywać rolę pozytywną. Ważne,  żebyśmy byli świadomi zarówno zagrożeń, jak i jej wartości. Te specyficzne cechy, które tworzą z niej narkotyk, sprawiają, że jest niezastąpionym środkiem edukacyjnym o ogromnych możliwościach.
Obraz telewizyjny jest bardzo atrakcyjny. Małe dziecko, które nie ma cierpliwości, by w skupieniu oglądać najciekawszą książkę przyrodniczą, z wielką chęcią obejrzy przyrodniczy film.(...) Dziecko miejskie obejrzy wieś, dziecko wiejskie, które nigdy nie było w teatrze, obejrzy kukiełkowe przedstawienie.(...) Najlepiej jest ustalić, że dziecko ogląda tylko kilka programów i to tych wspólnie przez nas wybranych. (...)."

Ja się z tym zgadzam całkowicie.

A już jutro zapraszam Was na nowy konkurs związany z tym tematem. Szczegóły jutro :)

27 komentarzy

  1. Ja też się z tym zgadzam ;) najważniejsze to wiedzieć co ogląda dziecko, a najlepiej robić to razem z nim i w razie czego służyć radą, no bo oglądając jakiś program, dziecko może czegoś nie zrozumieć, a wtedy możemy wejść w temat i rozwiać wszelkie wątpliwości. Wszystko trzeba robić z głową ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam TV i nie zamierzam kupować. Oboje z mężem mamy komputery z internetem blokowanym na hasło. Moje dzieci nie będą oglądały telewizji w domu, ale świat się przecież nie zawali, jeśli popatrzą przez chwilę, kiedy jesteśmy u kogoś w gościach.
    Jeśli chodzi o liczenie, literki itp. Jędruś ma na to jeszcze sporo czasu, ale wolę uczyć go tego wszystkiego sama niż puszczać program w TV albo na laptopie. Wyjdzie z korzyścią dla wzroku i wyobraźni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, Twój wybór :) Ja tam zepsułam wzrok przy książkach :)

      Usuń
  3. Ja nie dałabym tv do pokoju moich dzieci, ale zgadzam się że jeśli rodzice kontrolują oglądanie tv dzieci i dbają o to by pół dnia nie siedziało przez tv, pilnują to nie w oglądaniu bajek nic złego.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gdzie Twoim zdaniem dziecko powinno grać na konsoli, jeśli już ją ma ( bo do tego służy mu tv)?

      Usuń
    2. Nie bardzo rozumiem Twój atak na mój komentarz.. nie napisałam nic o grze, napisałam tylko że jeśli rodzice kontrolują by dziecko nie oglądało (czy też grało na konsoli jak wspomniałaś) na tv 24 godziny na dobę, to NIE MA w tym nic złego. A ja zwyczajnie do pokoju dziecka nie wstawiłabym tv, bo w mieszkaniu mam tylko jeden telewizor i nie widziałabym przeszkód by w salonie dziecko mogło czasem pograć czy pooglądać bajkę. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. No co ty? To żaden atak :) Tylko takie pytanie o Twoje zdanie :) U nas się to sprawdza. Przy 2 dzieci nie ma walki, że akurat jedno chce pograć a drugie akurat w tym samym czasie chce oglądać swoją ulubioną bajkę. Tak to już z dziećmi jest, że jak nikt nie chce to nie, ale jak się zachce to na raz :)

      Usuń
  4. racja we wszystkim co napisałaś :)
    my nie mamy tv w ogóle...nie wiem czy dobrze, czy źle, wiem natomiast że dzięki temu mam CZAS na rękodzieło ;)
    bo jakby nie było tv to straszliwy złodziej czasu i zaobserwowałam to podczas wizyt u naszych rodziców ;) tv gdzies tam w tle i byle jaki program, nawet nie ciekawy, ale i oko i ucho tam w kierunku "światła" uciekało ;)
    hihi
    pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram w 100%! Moje bratanice są absolutnymi maniaczkami TV i komputera i ciężko jest je wyciagnąć np na podwórko, dlatego wszystko w granicach zdrowego rozsądku pamiętając, że wszystko jest dla ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko jest dla ludzi - byle z umiarem i z głową. Czy to tv czy komputer czy słodycze. Dla dzieci tak samo. Popadanie w skrajności moim zdaniem przynosi więcej szkody niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam, że wszystko jest dobre jeśli robimy to z umiarem. Mój prawie dwuletni Kubuś też dosyć często ogląda telewizję. Bardziej jednak na zasadzie, że słucha bajek a w tym czasie układa klocki i robi mnóstwo innych rzeczy. Oglądamy tylko kanały dla dzieci, gdzie jest mnóstwo bajek edukacyjnych. Oprócz tego nie rezygnujemy jednak z książek, który mały uwielbia. Wydaje mi się, że dzięki tak różnym bodźcom, które mu dostarczamy potrafi już nazwać prawie wszystkie zwierzątka,warzywa, rozróżnia kształty a teraz uczymy się kolorów. Mały wyjątkowo dużo mówi jak na swój wiek i można z nim już fajnie pogadać. Trzeba mieć tylko kontrolę nad TV , dozować z umiarem i nic złego się nie stanie. Nie oszukujmy się także, bajka jest również czasami momentem wytchnienia dla rodzica.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam w planach, że moje dziecko nie będzie oglądać telewizji zbyt wcześnie. Niestety plany zweryfikowała babcia, czyli moja mama, która zaczęła włączać bajki "dla świętego spokoju" (nie podoba mi się, że nie ja o tym zdecydowałam) Moja córa ma teraz 19 miesięcy i 3 ulubione bajki. Najczęściej włączam jej rano, kiedy gotuję zupę, żeby chociaż chwilę siedziała w miejscu, bo wystarczy, że się odwrócę (a jestem cały dzień sama z dzieckiem), a Mała zaraz gdzieś wysoko włazi, tak więc telewizor to czasem chwilowy uspokajacz. Ze wszystkiego należy korzystać z umiarem. Po sobie widzę, że mnie czasami za bardzo wciąga komputer, dlatego przy dziecku wcale nie włączam, nie chcę, żeby się zbyt wcześnie uzależniła. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. My nie mamy tv. I jestem przeciwna tv w pokoju dziecka. Moja 2latka bez bajek i tv odróżnia kwadrat, trójkąt, koło i serduszko, co więcej umie wskazać je wśród przedmiotów codziennego użytku, tak że dla mnie to żaden argument z tymi kanałami dla dzieci ;) Jak będzie starsza pewnie wprowadzimy jakąś bajkę, jednak póki co nie uważam by było to jej do szczęścia potrzebne.
    Ale jak u kogoś zobaczy bajkę bądź inny program w tv to nie rwę włosów z głowy. W swoim domu ja ustalam reguły, u kogoś się do nich dostosowuję. Po prostu. Niech każdy robi tak jak sam uważa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, każdy ma prawo do własnych decyzji.

      Usuń
  10. Właśnie o kontrolę chodzi. Jak postawisz tv w pokoju dzieci to jaką masz kontrolę?

    OdpowiedzUsuń
  11. A co do konsoli to też uważaj, bo to wciąga, a nie ma żadnej wartości poznawczej ani rozwojowej. Gry potrafią się stać takim samym nałogiem jak papierosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkim życzę, aby mieli takie dziecko jak ja. Jego plan dnia: szkoła, lekcje,gra 1 poziom na konsoli, bawi się a na koniec czyta książkę. Bardzo lubi pisać opowiadania - gry ani bajki jakoś nie wpłynęły negatywnie na jego wyobraźnię. Oczywiście jest to plan dnia teraz jak już zaczyna się szybko robić ciemno. Jeszcze jedno - moje dzieci zostały nauczone, że nie robią nic bez pozwolenia. Moja kontrola jest 100 % - towa.

      Usuń
  12. Ja mojego 2-letniego synka sama nauczyłam liczyć - bez oglądania się na myszkę miki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyć , kształty czemu nie ,sami nauczymy. Bajki uczą również życia w społeczeństwie. Pokazują żeby się nie poddawać, żeby współpracować, dzielić się itp. Jest jeden program ( chyba Nina i neuronki), który przybliża dzieciom świat techniki, wynalazków - nawet ja to z ciekawością oglądałam i wielu nowych rzeczy dowiedziałam. Oczywiście nie jest on dla 2 latka, tylko 4 latka i wzwyż. Nie lubię podejścia czarno-białego, prawda leży gdzieś po środku.

      Usuń
  13. zgadzam sie z Toba! Ktos kiedy powiedzial ze "nic nie jest trucizna i wszystko jest trucizna" o to chyba mozna odniesc do kazdej sfery naszego zycia. Wszystko w odpowiednich dawkach moze byc pomoca dla nas a zbyht duzych moze szkodzic trzeba po prostu madrze korzystac z tego co mozemy. Ja na razie unikam tv ale mysle ze 5 msc to po prostu szkoda oczu malej, ale nie bede jej bronila ogladania bajek (tych "madrych" oczywiscie) jak za jakis czas bedzie na to gotowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Pati do około 2 roku życia prawie w ogóle się nie interesowała bajkami.

      Usuń
  14. interesting piece of information, I had come to know about your web-page from my friend pramod, jaipur,i have read atleast eight posts of yours by now, and let me tell you, your blog gives the best and the most interesting information. This is just the kind of information that i had been looking for, i'm already your rss reader now and i would regularly watch out for the new posts, once again hats off to you! Thanks a million once again, Regards, bulk sms hyderabad

    OdpowiedzUsuń
  15. Są bajki, od których Zosia nie chce się oderwać, choć po pewnym czasie ją nudzą: Dora, Diego - podstawy angielskiego, Peppa dla radochy, podobnie jak Patrycja - Klinika dla pluszaków :)
    Pozdrawiam i bawię się w fejsbukowym konkursie, Katarzyna Sarnowska

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP