poniedziałek, 7 listopada 2016

Car cards czyli dziecko w samochodzie.

Gdy mamy wolne dni, są wakacje, albo ferie lubimy  zwiedzać nowe miejsca, jeździć na relaks zakupowy do oddalonej 2 godz. od nas Warszawy, odwiedzać znajomych ze studiów itp. Gdy byliśmy tylko we dwoje, nie było żadnego problemu. Wsiadaliśmy i jechaliśmy.






 Po narodzinach dzieciaków, trochę się to skomplikowało. Nawet już nie chodzi o te stosy rzeczy, które trzeba ze sobą wziąć. Nad tym jestem w stanie zapanować bez problemu, ale jak dla mnie najgorsze było zawsze marudzenie dzieci. Te ciągłe: nudzi mi się, daleko jeszcze po 30 minutach jazdy, gdy do końca drogi pozostało jeszcze 7 godzin ;O.

W takich momentach pomysłowość rodzica nie zna granic: śpiewamy, gramy w skojarzenia, zapychamy dzieci chipsami ??? (tego akurat nie robię). Niestety pomysły kiedyś się kończą. Wtedy na pomoc rodzicom może przyjść gra karciana CAR CARDS firmy Trefl.

Gra karciana CAR CARDS polega na zebraniu trzech kart z zauważonymi w czasie jazdy obiektami.
Producent przedstawia nam 2 wersje gry. Przedstawię wam uproszczony wariant.



Należy rozdać po 5 kart wszystkim uczestnikom rozgrywki. Rozglądamy się przez okno szukając obiektów z naszych kart. 5 kart, czyli 10 obiektów - karty są dwustronne. Po zauważeniu obiektu z karty, informujemy o tym pozostałych graczy i odkładamy kartę jako punkt. Na miejsce tej karty dobieramy sobie nową. Wygrywa osoba, która jako pierwsza znajdzie 3 obiekty. Proste ??? Oczywiście, że proste, a zajmie nam dzieci na jakiś czas.

Kart jest aż 55 co daje nam 110 obiektów. Pudełeczko z kartami jest małe, więc nie zajmie nam wiele miejsca. Można je mieć w torebce i w kryzysowym momencie podróży, będzie to nasz as w rękawie na nudzące się dzieci.



Nam spodobała się taka rozrywka w podróży. W tej chwili wyjazdy nie są takie długie, ale w wakacje karty będą służyć nam dużo częściej. Natomiast wam mogą służyć już na wyjazdach świątecznych lub feriach.


5 komentarzy

  1. Takie gry sa idealne na czas podróży, wiem co mówię :) uwielbiam takie kompaktowe "zabawki" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się :) Ostatnio jesteś ciągle w rozjazdach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, ze Kacper jeszcze za mały na takie zabawy bo osobiście bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Super propozycja, zawsze sprawdzi się w podróży i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo bardzo fajne, w dodatku dają mozliwość do modyfikowania gry

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP