piątek, 23 stycznia 2015

Przeprowadzka w locie.

Są takie chwile w życiu, że musimy podejmować ważne decyzje w "locie".                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    


                                                                                                                                                             Żródło.                                                                                                                   
Pewnego pięknego dnia, gdy dzieci przebywały w przedszkolu i szkole, wybraliśmy się na spacer. Podczas spaceru, rozmawialiśmy sobie o zamianie naszej małej sypialni w pokój Kuby.

 Plany były na marzec, ale plany swoją drogą, a życie swoją. Dzieci zaczęły się kłócić ze sobą, a raczej Kubie wszystko przeszkadzalo w nauce, przy zasypianiu itd. itp. To chyba wizja własnego pokoju tak na niego wpłynęła.

Powróćmy do spaceru. W jednej chwili chodziliśmy po lesie, aby w przeciągu 5 min. podjąć decyzję o naszej przeprowadzce do dużego pokoju. Wróciliśmy do domu  i w 3 godziny Kuba miał gotowy pokój.

Ile było radosci. Najpierw Patrycja była zachwycona samodzielnym pokojem, a potem Kuba skakał z radości.

Dziś chcę Wam zaprezentować co udało nam się zrobić w 3 godziny dla Kuby z tego co mieliśmy pod ręką. Jeszcze trzeba pomalować (chyba na miętowo) jedną ścianę, pomyślec nad dodatkami, jakimś młodzieżowym motywem, ale to wszystko w lato.







Najważniejsza kolekcja.



Pokój jest bardzo mały, ale i tak Kuba jest nim zachwycony.

31 komentarzy

  1. Uwielbiam takie szybkie realizowanie planów;-) Niestety mój mąż zawsze musi wszystko analizować od podszewki czym doprowadza mnie do szału. bardzo fajny pokoik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój całe szczęście potrafi być spontaniczny :)

      Usuń
  2. świetna sprawa, pokoik bardzo fajny :) ja też ostatnio projektowałam pokoik dla synka w stylu norweskim.Biel z domieszką pastelów, świetnie mi to wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pokazywałaś na blogu, bo nie kojarzę, a jestem bardzo ciekawa.

      Usuń
    2. Niestety nie, ale w najbliższym czasie pokażę

      Usuń
  3. super takie spontany są najlepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tylko musimy trochę poczekać, aby dokończyć ten projekt :)

      Usuń
  4. Spontan to spontan - ruch nieprzemyślany a dobry to jest ważne :))
    A dzieci zapewne mają radość, że mają "swoje":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nieprzemyślany totalnie, plecy teraz mnie bolą od spania na rozkładanej sofie :P ale i tak zadowolenie dzieci rekompensuje mi to :)

      Usuń
  5. Spontaniczne akcje są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciasny, ale własny :) W 3 godziny taka przeprowadzka, jestem pełna podziwu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pot lał się po plecach strumieniami, tak się uwijaliśmy :)

      Usuń
  7. Super wyszło, takie spontaniczne pomysły są najlepsze:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, a mam nadzieję, ze będzie jeszcze fajniej.

      Usuń
  8. Fajny pokoik, jak widać, na spacerze najlepsze pomysły do głowy przychodzą:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te świeże powietrze tak dobrze działa na mózg :)

      Usuń
  9. Pewnie mógłby być i o połowę mniejszy a Kuba i tak byłby nim zachwycony. ;)
    Eh, przy trójce rodzeństwa marzyłam o własnym pokoju. Niestety nie było takiej możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  10. ach, nie ma to jak własny kąt, w którym jest się samemu, jest cisza i spokój :) wcale się chłopakowi nie dziwię, że się tak cieszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w domu zapanowała cisza i spokój :) od razu kłótnie się skonczyły :)

      Usuń
  11. Jak to się mów: ciasny ale własny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ważne że Twoje maleństwo ma swój własny kącik. Każdy musi mieć to Swoje miejsce na ziemi ;)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Ważne, że będzie sam i się z tego cieszyć...ja mam zaś inny problem Dasiek ma swój pokój do czasu ale całe zgromadzenie śpi u niego a jak nie pozwalam on w nocy.przekrada się do braci...

    OdpowiedzUsuń
  14. Najważniejsze, że synek się cieszy!

    OdpowiedzUsuń
  15. No pięknie !!! To się nazywa podejmowanie decyzji na spontana :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo słuszna spontaniczna decyzja :) i ile radości dla prawie dorosłego chłopaka ;) i jego ślicznej siostrzyczki. :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciasny ale własny, ja na razie czekam az bedziemy miec choc jeden wspolny bo na razie u nas dzieciowych brak :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP