sobota, 10 września 2022

Czytam sobie


Przed Wami nowe książki z serii Czytam sobie do nauki czytania dla dzieci od 5 do 7 roku życia, czyli zestaw 5 pouczających i interesujących opowiadań podzielonych na 3 poziomy trudności. W skład prezentowanego zestawu wchodzą książki Kura Krystyna i jej banda oraz Marta i skarby z poziomu 1, Otwieramy sklepik i Akiko i Helenka z poziomu 2, a także Nasza pani supermenka z poziomu 3.




Czytam sobie poziom 1

Książki z poziomu 1 zawierają 150-200 wyrazów w tekście, napisane są bardzo dużą czcionką i znajdują się na dole stron. Historia opowiedziana jest w krótkich, przeważnie pojedynczych zdaniach, żaden z wyrazów nie zawiera litery „h”. Co druga strona opatrzona jest ramką ze słowem do czytania głoskami. Kontakt z książką wzbogacają przyjemne dla oka, barwne ilustracje, zajmujące praktycznie całą powierzchnię strony. Na każdym poziomie trudności na samym końcu książeczki czeka 6 naklejek, zazwyczaj z motywującym napisem, takim jak „Jestem super!”, czy „Mam moc!”.


Kura Krystyna i jej banda 



Kura Krystyna i jej banda to prosta, zabawna, a czasami nawet absurdalna opowieść o niespodziewanym incydencie, który przerwał spokojne życie w zagrodzie „Stokrotka”. Krystyna jest dyrektorką tej zagrody, bije od niej sroga, acz sprawiedliwa siła, dzięki której kura sprawnie utrzymuje w ryzach mieszkańców zagrody. Przywołanie do porządku nieposłusznych zwierząt następuje za sprawą szybkiego zerknięcia, bądź pojedynczego gestu, co świadczy o ogromnym autorytecie kury, który zagrożony jest jednak przez podstępnego lisa, planującego porwanie Krystyny.





Nadejście chytrego zwierzęcia prowadzi do serii przezabawnych wydarzeń i zwrotów akcji. Książka zapewnia niezwykle przyjemną i dynamiczną rozrywkę podczas trudnych początków czytania, napisana jest z charakterem, wypełniona jest zdrobnieniami, onomatopejami, zapoznaje też czytelnika z potocznymi słowami i zwrotami, szybka narracja, tak samo jak bohaterowie książki, ma moc. Młody czytelnik pouczany jest o wartości przyjaźni i pomagania sobie nawzajem w trudnych sytuacjach, a dodatkowo ma okazję poznać kilka różnych zwierząt wiejskich, poznać owies i proso, czy dowiedzieć się, że kury jedzą dżdżownice, a lisy kury.


Marta i skarby




Marta i skarby to kolejna część przygód Marty i jej wuja Damazego Bomby, czyli stereotypowego szalonego naukowca z wielkim bałaganem w wypełnionym stertami rozmaitych wynalazków mieszkaniu oraz fryzurą na Einsteina. Tym razem wuj prezentuje Marcie poszukiwacz skarbów, który odnajduje dość niepozorne i niekojarzące się od razu ze skarbami przedmioty, takie jak stary medal, czy kredki oraz blok rysunkowy. Wszystkie te przedmioty bohaterowie oddają osobom, dla których mają one wyjątkowe znaczenie, po czym wuj pozwala nieusatysfakcjonowanej znaleziskami Marcie samodzielnie skorzystać z wynalazku. Zaskakujący wynik tych poszukiwań odkrywa przed dziewczyną inne znaczenie słowa skarb, niż skrzynia wypełniona złotymi monetami i pozwala dostrzec wielką wartość pozornie oczywistych, niewielkich rzeczy.





Książka ma wyjątkowo urzekającą i poruszającą treść, skłania czytelników do poszukiwania w swoim najbliższym otoczeniu, w najdrobniejszych przedmiotach, a nawet niematerialnych wartościach prawdziwych skarbów, poucza że wartość sentymentalna przedmiotów, kreatywność i więzi międzyludzkie wzbudzają ogromne szczęście, nadają ludzkiemu życiu koloryt i stanowią jego prawdziwą esencję.


 Czytam sobie poziom 2

Poziom 2 to już 800-900 wyrazów w tekście, nadal duża czcionka i dłuższy, bardziej złożony tekst umieszczony w różnych miejscach strony. Pojawiają się zdania złożone, krótkie dialogi i do zbioru głosek dochodzi „h”. W miejscu ramek z głoskami pojawiają się ramki do czytania sylabicznego.


Otwieramy sklepik




Otwieramy sklepik to nic innego jak bardzo przystępne, czasem rymowane i przyjemne wprowadzenie młodego człowieka do świata biznesu i skomplikowanego procesu zakładania własnej firmy. Jest to historia trzech bohaterek, które postanawiają otworzyć własny sklepik z kompotem, jedzeniem, gazetami i innymi przydatnymi, prostymi przedmiotami. W celu osiągnięcia założonego celu muszą wymyśleć nazwę firmy, stworzyć logo, hasło reklamowe, wyposażyć się w konieczne przedmioty, walczyć z konkurencją, a przede wszystkim dużo planować, obradować, razem współpracować i nigdy się nie poddawać.





Książkę cechuje niezwykła wartość merytoryczna, autor bardzo przystępnie przedstawił najważniejsze etapy zakładania własnej firmy, od pomysłu, przez planowanie, realizację planu, po obsługę pierwszych klientów i ciągły rozwój. Opowiadanie podkreśla wartość zgodnej współpracy oraz merytorycznej rozmowy i demokratycznego podejmowania decyzji, mobilizuje do działania, wytrwałego dążenia do założonego celu, uwypukla potęgę kreatywności, a także poucza o istnieniu niepowodzeń i konieczności przezwyciężania ich.


Akiko i Helenka 




Wakacyjna nuda podczas pobytu w domu towarzyszy wielu dzieciom w różnym wieku i stanowi często trudny do przeskoczenia problem, który dopadł też Helenkę z opowiadania Akiko i Helenka. Helenka przebywając w domu ze swoim zaaferowanym pracą tatą straszliwie się nudzi, doskwiera jej samotność. Piękna zabytkowa kamienica, w której mieszka dziewczyna to miejsce pełne przesympatycznych i ciekawych osób, takich jak student, czy malarka, z którymi Helenka chętnie spędza czas. Niestety wszystkie te osoby są od Helenki starsze i siłą rzeczy nie mogą stanowić dla niej towarzyszy zabawy. Z trudnej sytuacji dziewczynę wyciąga przyjazd nowych lokatorów kamienicy, przybyłych aż z Tokio, wśród nich jest Akiko, czyli rówieśnica Helenki.





Opowiadanie cechuje powolna narracja, brak w nim ekscytujących zwrotów akcji, jest więc bardzo stonowaną, spokojną pozycją, co nie znaczy, że gorszą od innych. Książka obfituje w niekiedy trudne słowa, takie jak ornament, plandeka czy kolor kanarkowy oraz nazwy różnorodnych przedmiotów, np. mebli, jedzenia, czy części ubioru, pełno jest w nim ciekawych powiedzeń i przede wszystkim nazw elementów kultury japońskiej. Młody czytelnik może dowiedzieć się, co to maneki-neko, tempura oraz miso, a tym samym zafascynować się przy pomocy rodzica Krajem Kwitnącej Wiśni. Ponad przesłaniem o tym, jak cenna jest przyjaźń i że warto próbować poznawać nowe osoby, wybija się moim zdaniem przekaz o otwartości wobec przedstawicieli obcej kultury, kultywujących odmienne tradycje i obyczaje. Książka poucza o istniejącej na świecie różnorodności, przeciwdziała szkodliwemu zjawisku ksenofobii, pokazuje że warto jest przezwyciężać dzielące ludzi z innych krajów różnice i poznawać się nawzajem, uczyć od siebie i tym samym rozwijać się, poznawać świat i w rezultacie lepiej go rozumieć.

Czytam sobie poziom 3

Poziom 3 to teksty składające się z 2500-2800 wyrazów w tekście, duża, wyraźna czcionka, dłuższe, niekiedy złożone zdania, dialogi, użyte wszystkie głoski i przewaga ilościowa tekstu nad czarno-białymi ilustracjami. Nie ma już ramek z głoskami, czy sylabami, ale za to są trudne słowa objaśnione w słowniczku na końcu książki.


Nasza pani supermenka 

W szkole niestety często można trafić na nauczycieli pozbawionych energii do ciekawego prowadzenia lekcji i bardziej uczniów zniechęcających, niż zachęcających do nauki. Niekiedy trudno jest się temu dziwić, bowiem praca nauczyciela do łatwych i przyjemnych przeważnie nie należy, mimo wszystko jest to trudny problem, nękający wielu uczniów.





Opowiadanie Nasza pani supermenka oferuje pocieszającą ucieczkę przed tym problemem i zabiera nas do pewnej klasy, w której na zastępstwo za zanudzającą panią Nudzińską przychodzi niesamowita, energiczna, choć trochę dziwaczna pani Żaneta Żyleta. Nowa nauczycielka funduje uczniom moc niezapomnianych lekcji, łączących bardzo niekonwencjonalne metody nauczania z elementami akrobatycznymi, towarzyszy też uczniom podczas wycieczki, pakując wszystkich w niecodzienne tarapaty. Myślę, że same imiona obu nauczycielek świetnie prezentują nastrój tego opowiadania, zabawnego, dynamicznego, dziwacznego, pełnego absurdalnych wydarzeń i wielokrotnie wprowadzającego w niedowierzanie, po drodze przewijają się nawet elementy lekko niepokojącej grozy, a całą historię wieńczy niespodziewany zwrot akcji. W prawdziwym świecie niestety nie dałoby się znaleźć takiej szalonej nauczycielki i w żadnej szkole taka postawa nie zostałaby zaakceptowana przez dyrekcję, warto jednak trochę pomarzyć i zarazić się przynajmniej częścią pozytywnej energii pani Żanety i w rezultacie zmienić się na lepsze. Książka poucza, że na taką zmianę nigdy nie jest za późno.