piątek, 12 stycznia 2018

Baśniobór Księga Wyobraźni i Smocza Straż - Brandon Mull

Pod koniec 2017 roku pojawiła się najnowsza książka serii Baśniobór Brandona Mulla pod tytułem Smocza Straż. Jest to już 6 książka z tej serii. Równocześnie została wydana Księga Wyobraźni.






Zacznę od Baśniobór Smocza Straż, która jest kontynuacją serii Baśniobór. Tak jak wcześniej pisałam jest to już 6 część. Niestety jest to pierwsza książka z tej serii jaką mieliśmy okazję przeczytać. Osobiście uważam, że tego typu serie powinno się czytać po kolei, aczkolwiek nie miałam problemu z zorientowaniem się w sytuacji. W tej części Kendra i Seth Sorensenowie nie długo cieszą się spokojem po ostatnich bitwach. Tym razem ich niedawni sojusznicy - Smoki, stają się niezadowolone z mieszkania w azylach. Czy uda się smokom odzyskać wolność? Czy nastanie era smoków, tego dowiecie się po przeczytaniu książki.

Jeżeli jesteście już fanami Baśnioboru, albo dopiero usłyszeliście o tej serii książek, to sięgając po Smoczą Straż nie zawiedziecie się. Książka jest napisana w sposób leki i bardzo wciągający. Pobudzi fantazję nie jednego młodego czytelnika i zapewni mu rozrywkę na wiele ponurych wieczorów. 
 Książka przeznaczona jest dla czytelnika od około 9 roku życia.



Więcej uwagi chciałabym poświęcić Baśniobór Księga Wyobraźni. Jest to książka kreatywna dla młodych fanów tej serii. Znajdziecie w niej dużo dobrej zabawy od: zagadek Sfinksa, magicznych wyzwań, poprzez czarodziejskie prace plastyczne, aż po przygotowywanie deseru jak prawdziwe skrzaty.



Dzięki nawiązaniu do czarodziejskich postaci z książek serii Baśniobór, zwykłe zabawy, prace plastyczne, zagadki i zabawy w kuchni zmieniają się w dużo bardziej magiczne i przez to interesujące dla młodego czytelnika, który przez tą książkę może "zanurzyć" się we własnym świacie Baśnioboru.

Księga Wyobraźni to idealna propozycja dla fanów tej serii książek, ale nie tylko. Nie trzeba znać tych książek, żeby bardzo fajnie się z nią bawić. Może nawet warto zacząć przygodę z Baśnioborem właśnie od niej. Kreatywne zabawy mogą zachęcić niezbyt lubiące czytać dzieci do wspólnej przygody z bohaterami Baśnioboru.


Patrycji bardzo ta książka się podoba i pewnie już całą ją by wypełniła, gdyby nie moja prośba, żeby się trochę powstrzymała zanim nie zrobię jej zdjęć. Myślę, że najlepszą dla niej rekomendacją jest zapał mojej córki z jakim zaczęła ją wypełniać, dlatego z przyjemnością możemy ją wam polecić.