piątek, 28 kwietnia 2017

Grzybobranie - Granna.

Grzybobranie firmy Granna, to nie jest już jakaś super nowość, ale gdy tylko zobaczyłam ją na żywo zaskoczyła mnie. Czym taka gra mogła mnie zaskoczyć, dowiecie się w dalszej części recenzji. :)




W skład gry wchodzi:

  • plansza do gry,
  • 25 grzybków,
  • 18 żetonów ze zwierzątkami,
  • ściany chaty czarownicy,
  • figurka czarownicy (moim zdaniem raczej makieta),
  • figurki zwierzątek (makiety),
  • 4 koszyki,
  • 4 pionki,
  • kostka,
  • instrukcja.

W klasyczne  grzybobranie chyba każdy z was grał choć raz. Natomiast to jest taka urozmaicona wersja tej gry. Celem jest zebranie jak największej ilości grzybków w drodze do mety, czyli tutaj nic się nie zmieniło. Natomiast w tej wersji dochodzi element bajkowy, czyli zła czarownica, która od razu skojarzyła mi się z babą Jagą. Żeby nasz koszyczek trafił do domku złej czarownicy należy wyrzucić 6. Tak właśnie ukochana 6 w tym wypadku jest nie chciana. Jeśli już trafimy na nią mamy dwie możliwości wydostania naszego koszyka. W naszej następnej kolejce oddajemy jeden grzybek czarownicy, może to być również czerwony (czyli trujący, który odejmuje nam punkty), albo rzucamy kostką. Jeśli wypadnie 1,3 lub 5 gracz w następnym ruchu wraca do gry.





Drugim elementem który różni tę grę od klasycznego Grzybobrania są żetony zwierzątek. Każde ze zwierzątek ma inne zadanie do spełnienia np.: 
zając - porusz się 2 pola do przodu
lis - zamień zawartość swojego koszyczka z wybranym przez siebie graczem
dzięcioł - weź sobie jeden grzybek z dowolnego miejsca na trasie


Żetony za każdym razem możemy układać tam gdzie chcemy, dzięki czemu gra nie jest monotonna i ciągle taka sama.  Podoba mi się te urozmaicenie gry.

Na początki napisałam, że gra mnie zaskoczyła. Nie chodzi tu o zaskoczenie samą grą, lecz to co we mnie odkryła, czyli małą dziewczynkę, która gdy ją zobaczyła to zaczęła zachwycać się jaka ta gra jest słodziasta :) Jaka jest piękna graficznie, a te słodkie obrazki zwierzątek i jakie cudne koszyczki. Chyba oszalałam, albo to wpływ mojej córci, która zachwyca się najmniejszym ładnym przedmiotem. Nad żadną grą jeszcze się tak nie rozpływałam w zachwytach, jak nad tą.


Niestety w czasie gry wyszły też pewne mankamenty natury technicznej tej gry. Nie wiem jak w innych egzemplarzach, ale u nas plansza nie jest zupełnie płaska po rozłożeniu. Skutkuje to tym, że gdy włożymy żetony w dziurki na planszy i ktoś przesunie choć o centymetr ją, te żetony włażą pod planszę. Granie na kanapie totalnie odpada, a nawet na stole często się to psuje co akurat mnie wyjątkowo irytuje. 

Nie sądziłam, że ta gra wywoła u mnie totalny zachwyt, a z drugiej strony irytację. Pewnie ta irytacja byłaby mniejsza, gdyby ta gra nie podobałaby mi się tak bardzo. Tak to już jest jak coś nam się bardzo podoba, to chcemy żeby było idealne. Tak czy siak, lubimy pograć sobie w Grzybobranie firmy Granna.

Wiek graczy: 4-99 lat
Liczba graczy: 2 - 4 os.
Wydawnictwo - Granna