wtorek, 26 września 2017

Znowu jesień.

Przez choroby długo nie wychodziłyśmy na podwórko. Niestety pogoda nie cieszy, słoneczko nie świeci, ale całe szczęście nie jest bardzo zimno. Ale gdy mogłyśmy już wyjść na dwór, postanowiłam pstryknąć mojej córci kilka zdjęć, żeby było co oglądać w przyszłości.

Zapraszam na post jak za dawnych lat, typowo zdjęciowy. Tak dla odmiany, bo ile można was zamęczać tymi grami.














TOP