piątek, 7 kwietnia 2017

Był sobie król ... Poczet Piastów.

Był sobie król ... Poczet Piastów - M Wollny, to książka która w ostatnim czasie trafiła na półki naszej biblioteczki. Jest to książka popularnonaukowa głównie dla początkujących miłośników historii, czyli dzieci, ale nie tylko. Można powiedzieć, że książka była pisana z myślą o całej rodzinie. Opowiada prawdziwe i legendarne dzieje początków państwa polskiego, zacząwszy od legendy o Lechu, Czechu i Rusie, a zakończywszy na Kazimierzu III Wielkim.




Autor próbował w sposób zabawny przedstawić dużo informacji na temat, jak sama nazwa mówi, królów panujących na początku państwa polskiego, czyli Poczet Piastów. Książka jest bardzo gruba, jak na dzieło dla dzieci, bo ma aż 327 stron z nielicznymi ilustracjami, napisana dość małym drukiem.


Tutaj zaczyna się mój koszmar. Jest mi naprawdę przykro, że muszę to napisać. Czytając książkę widziałam, że autor starał się być zabawny, pisał o wróżkach, no starał się, ale ... . Niestety mimo wielu ciekawych informacji, ta książka niekoniecznie nadaje się dla początkujących miłośników historii, czyli dzieci. 

Po pierwsze czcionka jest zbyt mała. Mi ciężko było to czytać, a co dopiero dzieciom. 

Kolejnym błędem, jest przeładowanie treści. Ja rozumiem, że autor jest pasjonatem historii i to widać, ale powinien na samym początku zadać sobie pytanie, dla kogo chcę napisać tę książkę. Jeśli odbiorcami mają być dzieci i ma to w nich zaszczepić tego bakcyla do historii kraju, w którym się urodzili, należałoby się skupić na najciekawszych treściach, które spowodowałyby, że książkę czytałoby się jak najlepszą powieść przygodową. Pewien mądry autor książek dla dzieci powiedział, że książki dla dzieci nie mają być mądre, mają być wciągające. Dodam, że jego książki są bardzo wciągające i jednocześnie mądre. W wypadku tej książki tak niestety nie jest. Mój 13 letni syn stwierdził, że jest nudna.



Niektórzy pisarze mają dar lekkiego pisania, ich książki same się czytają. Nie wystarczy mieć dużo ciekawych wiadomości, bo to akurat autor posiada. Niestety nie ma lekkiego pióra, czasami zapominając dla kogo pisze używa języka, słów, których dziecko nie jest w stanie zrozumieć. 


Ciężko mi się pisze tę recenzję, bo dużo fajnych ciekawostek można się dowiedzieć z tej książki, tylko niestety trzeba zdołać ją przeczytać. Jest mi bardzo przykro, ale mogę ją polecić tylko dzieciom, które są wielkimi pasjonatami historii, oraz dorosłym Szkoda. 





TOP