środa, 2 lipca 2014

Kredki dla małych artystów.

Jak sami wiecie Patrycja ma dość artystyczną duszę o czym mogliście się przekonać np. w tym poście prezentującym jej prace (TUTAJ). Jednak gdy była mała zdarzało jej się często łamać kredki.                                                                                                                                                                                                                                            
                                                                                                                                   
Niby nic dziwnego, w końcu dziecko jeszcze nie ma tej delikatności w rączce. Łamała na potęgę, ale najgorsze jest to, że złamanej kredki nie chciała używać. Co ja się namęczyłam, aby je poreperować i żeby zostały zaakceptowane do użytku.
Ostatnio na spotkaniu w Giżycku dostałam od firmy Tadeo Trading sp.z o.o. jedynego przedstawiciela Dong-A na Polskę  kredki w obudowie - dwa rodzaje.
Pierwsze z nich są to kredki świecowe wykręcane. Cudowna sprawa dla mniejszych dzieci. Bardzo łatwo się je wysuwa , a obudowa chroni przed złamaniem. Wygodnie się nimi maluje a paleta kolorów jest bardzo ładna. Wielkościowo są o około 1/3 większe od zwykłych kredek typu bambino. Patrycji bardzo je polubiła i jak na razie inne kredki poszły w kąt.




Drugie raczej dla starszych dzieci. Ich wysuwanie to już bardziej skomplikowana sprawa. Ich obudowa podobna jest do długopisu. Aczkolwiek, gdy nie chcemy, aby nasze dziecko samo używało kredek, bo np. lubi malować po czym popadnie, te będą idealne. Maluch nie poradzi sobie z nimi. Kolorystyka tych kredek też jest bardzo ładna.




Jeśli  przydałyby się Wam takie kredki można je dostać o TUTAJ a stacjonarnie np. w  Leclercu czy Carrefourze.
TOP