niedziela, 1 czerwca 2014

Nasz dzień dziecka.

Gdy pracowałam w McDonalds dzień dziecka był dla nas (pracowników) chyba najgorszym dniem w roku. Tłumy od rana do wieczora. Kiedyś pojechaliśmy z dziećmi do zoo. To samo, dziki tłum.                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

Na imprezach to samo. Jak dają coś za darmo, to kolejki jak za komuny. Dlatego właśnie w takie dni wolę spędzać czas o właśnie tak :)






Jednak i my na chwilę daliśmy się zwabić do galerii na występy cyrkowców. Dłużej szukaliśmy miejsca do parkowania niż je oglądaliśmy. Niezbyt im to wyszło w tym roku. Przynajmniej nas to nie zaciekawiło. W przeszłości kilka fajnych rzeczy udało im się zrobić. Pisałam o tym TUTAJ.

Dziś było tak.

 A jak podoba Wam się nowa bluzka Patrycji od firmy Barbaras z Reksiem? Nie muszę jej recenzować, ale bardzo nam się spodobała. Materiał jest dobry gatunkowo, wzory z Reksiem, Filemonem i Bonifacym są bardzo fajne. Taki powrót do lat młodości. Tu na zdjęciu bluzka jest już po praniu. Nie rozciągnęła się, ani nie sprała. Nadruk pozostał nie naruszony a pamiętacie, że ja mam pralko-suszarkę. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić firmę Barbaras i jej produkty. Pierwszy raz prezentowałam Wam ją o TUTAJ i TUTAJ







Jedyny pozytyw z tej wyprawy to zakup pudełka lodów :D
TOP