piątek, 23 maja 2014

5 urodziny Patrycji - to już dziś.


Dziś są Patrycji 5 urodziny. To dla nas bardzo radosny dzień.


                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   
Dziś z tej wyjątkowej okazji chciałabym wam opowiedzieć, jak to z tą naszą Patrysiulką było. Po urodzeniu Kuby nie chciałam mieć już więcej dzieci. Teraz Kuba to anioł, ale jak był mały to był diabełek w ciele aniołka :) tak też trwałam w swoim postanowieniu przez około 4 lata. Potem jednak coś się we mnie zmieniło a może to nalegania męża stopiły mój opór :) Grunt, że postanowiliśmy powiększyć rodzinę. Jak pomyśleliśmy tak uczyniliśmy. Z Kubą wyszło za pierwszym razem. Myślałam, że i tym razem będzie tak samo. A tu mijają kolejne miesiące starań i nic. Po pół roku wkurzyłam się i powiedziałam mężowi, że ja mam już dość tego starania. Widać mamy mieć tylko jedno. Gdy tylko odpuściłam udało się od razu. Oszalałam z radości. Już planowałam imię dla drugiego syna, bo przecież aż tyle szczęścia w życiu to się nie ma, aby drugie dziecko było wymarzoną córką. Ale jednak mam to szczęście i takim to sposobem na świat 23 maja 2009 roku około godziny 10.00 przyszła Patrycja.

Teraz powinnam zarzucić was przeglądem zdjęć z tych 5 lat, ale mam dla Was coś lepszego. Tylko uprzedzam to moje pierwsze takie dzieło, które musiałam zrobić szybko w nieznanym mi programie. Niestety nie ma też ostatniego roku przez złośliwość rzeczy martwych. Jeśli macie ochotę przekonać się jakim dzieciaczkiem jest Patrycja i poznać mój przezabawny śmiech to zapraszam do oglądania :)

Ps. Nie patrzcie na bałagan, wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, że zostanę blogerką :D i filmowałam na totalnym luzie czyli w totalnym bałaganie  :D


TOP