środa, 7 lutego 2018

M/S Batory - Granna

Ci, którzy są tutaj z nami od jakiegoś czasu mogli się zorientować, że jestem fanką rozwiązywania zagadek kryminalnych i nie tylko. Gdy zobaczyłam w grudniu, zwiastuny nowej gry M/S Batory - Granna, od razu chciałam ją mieć. Przed świętami ją dostałam, co wprawiło mnie w nie lada zachwyt. Gdy przyszło do pierwszego kontaktu z grą .... Co się wtedy wydarzyło, dowiecie się w dalszej części tekstu.



W skład gry wchodzi:
- makieta statku M/S Batory
- 12 pionków postaci
-13 kart postaci
- 9 kart wydarzeń
- 33 kart pytań
- 4 zasłonki
- notes z kartami dochodzenia

Giną kosztowności Hrabiny. Kto jest złodziejem? Wszyscy są podejrzani. Który z graczy zada najodpowiedniejsze pytania i wysnuje z nich odpowiednie wnioski, ten odnajdzie złodzieja i zdobędzie sławę najlepszego detektywa. Takie oto są ogólne założenia tej gry. Gra idealna dla każdego fana wielkich detektywów tj. Holmes, czy Poirot. 


Jednak zanim rozpoczniemy śledztwo, należy zbudować statek. Jest to dość proste w wykonaniu, aczkolwiek dość męczące, gdy za każdym razem trzeba tę czynność powtarzać, dlatego nie zawsze trzeba go składać. Wystarczy rozłożyć plansze pokładów obok siebie i tak grać. 
Gdy już mamy statek, należy rozmieścić pionki postaci w wyznaczonych do tego miejscach. Tymi postaciami, będziemy się poruszali, aby zdobyć karty pytań.



Karty postaci należy potasować, jedną odłożyć, a resztę rozdać uczestnikom gry. Dodatkowo dajemy każdemu graczowi po 2 karty pytań. Resztę kart pytań kładziemy na środku stołu w tym 3 są odkryte. Koło kart pytań leżą karty wydarzeń w tym jedna odkryta.



Każdy gracz w swojej kolejce wykonuje 3 działania. Na podstawie kart wydarzeń, porusza postaciami tak, aby wykonać zadanie z kart wydarzeń. Gdy uda mu się wykonać zadanie otrzymuje kartę pytania (jedną z odsłoniętych lub zakrytą). Na podstawie kart pytań, formułuje pytanie do konkretnego uczestnika gry. Na pytania możemy odpowiadać tylko tak lub nie.

Pytania dotyczą takich kategorii jak: ilość, płeć, wiek, pomieszczenie, pokład, rola. 


Spostrzeżenia należy zapisywać na karcie dochodzenia. Osoba, która wie kto ukradł klejnoty, sprawdza kartę, nie pokazując innym. Jeśli zgadła to wygrywa, jeśli nie to gra toczy się z  nią, ale już ta osoba nie może wygrać.
To są mniej więcej zasady tej gry. Oczywiście nie wdawałam się w szczegóły, bo jest ich dużo więcej. 


W tej chwili z łatwością mogę wytłumaczyć innej osobie, jak należy grać w tą grę, ale gdy po raz pierwszy czytałam instrukcję nie było mi wesoło. Przeczytałam ją i czułam wielki chaos w głowie. Przeczytał instrukcję mój syn i było to samo. Gdy po przeczytaniu instrukcji mam taki mętlik w głowie, gra zostaje odłożona na później. Dopiero po jakimś czasie przełamuję się, żeby jeszcze raz podejść do próby zagrania w nią. Wtedy jakoś czytanie i rozumienie o co w niej chodzi przychodzi mi z większą łatwością, ale dopiero gdy te reguły zaczynamy wdrażać w grze jasność zasad do nas zaczyna przemawiać. Suma sumarum okazuje się, że zasady są naprawdę proste. Pisanie instrukcji jednak jest wyższą szkołą. Czasami instrukcja potrafi zniechęcić do naprawdę fajnej gry. Osobiście mieliśmy już kilka takich przypadków, dlatego warto dać szansę grze po kilku dniach odpoczynku.

Oprócz instrukcji jest jeszcze jedna rzecz, która w tej grze mi się nie podoba. To taka głupota, ale karty dochodzeń mogłyby być zadrukowane obustronnie, dzięki czemu gracze mieliby  dwa razy więcej  kart dochodzenia do wykorzystania.



Jakie są nasze odczucia? Po grze Sherlock, która nam bardzo się podoba, tej grze postawiliśmy wysoko poprzeczkę. Dla moich dzieci Sherlock jest fajniejszą grą. W tamtą grę gra im się lepiej, przyjemniej. Nie oznacza to, że M/S Batory - Granna jest gorszą grą. Jest to gra trudniejsza, bardziej wymagająca intelektualnie od graczy, bardziej skomplikowana. Dla mnie M/S Batory jest ciekawszą grą, ale to właśnie kwestia poziomu trudności. Myślę, że za kilka lat, gdy Patrycja trochę podrośnie zdecydowanie bardziej jej się spodoba ta gra. 



Jeżeli lubicie łamigłówki detektywistyczne, to ta gra spełni wasze oczekiwania, natomiast jeżeli wolicie coś prostszego, to może być zbyt skomplikowana, aczkolwiek Kuba wykrył złodzieja po około 20 minutach gry. Było to ekspresowe śledztwo, ponieważ gra zaplanowana jest na około 30 - 60 minut. 
M/S Batory z przyjemnością mogę polecić starszym graczom, lubiącym śledztwa, łamigłówki, kombinowanie i logiczne myślenie. Nie powinniście się na niej zawieść. Młodsi gracze powinni sobie ją odpuścić i poczekać do wieku minimum 10 lat.

Grę dostaniecie np. Na stronie Granny o TUTAJ.


Wiek graczy: +12 lat
Liczba graczy: 2 - 4 os.
Cena od: 119,99 zł
Wydawnictwo: Granna

18 komentarzy

  1. Ale czy karty obustronne nie przeszkadzałyby trochę? Widac wtedy co na nich jest :)
    Wielki plus dla wydawcy za oryginalną "planszę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie przeszkadza to ponieważ kartę dochodzenia masz przed sobą i to jest jak normalna kartka w zeszycie, w którym też piszesz dwustronnie, chyba że być mazakiem po tym pisała. W sherlocku właśnie jest dwustronnie.

      Usuń
  2. jaka fajna gra, nawet nie pomyslałam, że moze byc gra kryminalna. Musze sie przyjrzec czy byłaby dobra na integracje dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo oryginalna gra :) I z tego co piszesz dosyć ciekawa. Moim zdaniem dla dziesięciolatków będzie jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowita gra! Taka przestrzenna! Z Granny jeszcze nic nie mamy, ale widzę, że propozycje mają świetne. Muszę się bliżej przyjżeć ich ofercie! W tę grę sama chętnie bym zagrała. Lubię rozwiązywać zagadki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kryminalne gry i myślę, że byłabym zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow bardzo ciekawa propozycja zwłaszcza,ze kryminalna no i ten statek coś wspaniałego Gra może spodobać się mojej rodzince

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię planszówki i ciekawa jestem czy to dobry wybór dla "starszych dzieci" Koło 30?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna propozycja dla starszaków. Wciągająca jak widać

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobny system. Kiedy wydaje mi się, że jakaś gra jest zbyt zagmatwana dla Bąbla - odkładamy ją i wracamy do niej za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, super! Bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze kilka lat musimy poczekać, aby móc zagrać w nią z dziećmi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy pomysł z tą planszą 3d, do tego pięknie wykonana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Orginalna planszówka. Nasze maluchy jeszcze by się nie odnalazły w niej, ale Twoje dzieciaki świetnie się bawią.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowita gra!!! szkoda, że mój syn już za duży. Kiedyś często graliśmy w różne gry planszowe.
    Wędrówki po kuchni

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP