czwartek, 12 października 2017

Wrześniowe nowości wydawnictwa Skrzat.

Książki to jedna z naszych miłości, piszę naszych, bo zaraziłam nią dzieci. Dzięki książkom rozwijamy wyobraźnię, nie nudzimy się. Przy okazji można się czegoś nauczyć oraz wyćwiczyć w sobie umiejętność prawidłowego formułowania zdań, a dzieci czytające książki mają dużo bardziej rozbudowane słownictwo. Jak widzicie czytanie książek to same plusy, dlatego dziś chciałam przedstawić wam wrześniowe nowości wydawnictwa Skrzat, które w szczególności wpadły nam w oko. Nie są to jedyne nowości tego wydawnictwa. Oprócz tego co wam poniżej zaprezentuję możemy znaleźć tam kolorowanki dla maluchów, książeczki do nauki liczenia, pisania, angielski dla przedszkolaków itd.



Przedstawiając wam wrześniowe nowości wydawnictwa Skrzat chciałabym zacząć od propozycji dla najmłodszego czytelnika - przedszkolaka, a nawet już dla dzieci od 2 roku życia. Jest to książeczka serii Świat Maksa - Maks odkrywa ciekawe miejsca. Seria porusza najróżniejsze tematy od uczuć, poprzez kwestie zdrowia, przyjaciół aż po zabawy i przygody. Książeczka, która wyszła ostatnio opowiada o wycieczkach w ciekawe miejsca. Co to są te ciekawe miejsca? Dla Maksa, małego hipopotama ciekawe miejsca są dokładnie takie same jak dla każdego dziecka, czyli fabryka czekolady, latarnia i plac budowy. Książka w bardzo przyjemny sposób oprowadza młodego czytelnika po tych ekscytujących miejscach.






Maks odkrywa ciekawe miejsca to bardzo przyjemna i mądra książka już dla najmłodszych czytelników, którzy z ekscytacją będą słuchali co ten Maks widział. Między wierszami uczy dzieci, że czekolada jest smaczna, ale co za dużo to wcale nie jest takie fajne i że warzywa też smakują dobrze. Opowiada o pracy latarnika i jak się ona zmieniła w przeciągu lat, oprowadza dzieci po budowie, równocześnie ostrzegając, że same dzieci nie mogą tam chodzić, ponieważ może to być dla nich niebezpieczne.
Nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła pięknych ilustracji, które znajdują się w tej książce.





Druga propozycja jest dla dzieci od 4 roku życia, ale moim zdaniem może być już dla 3 latków. Bajka o Farfoclu i Plamce to przyjemna opowieść o przyjaciołach Farfoclu, który jest kłębkiem kurzu mieszkającym pod łóżkiem i Plamce. Plamka jak sama nazwa mówi, to plamka z mleka, farby itp. Opowiadanie przedstawia nam przygody tych dwojga, którzy mieszkają w pokoju Kacpra. Książka jest sympatyczna, ale jednej rzeczy nie mogę w niej poprzeć. W którymś momencie jest napisane, że plamki zostawia się na książkach dla przyszłych pokoleń, żeby te książki były takie swojskie. Uczę swoje dzieci, że książki i inne rzeczy, które się ma należy szanować i ten opis w książce, bardzo mi do tego nie pasuje. Reszta książki jest w porządku. Uczy dzieci, że trzeba spełniać swoje marzenia, nie poddawać się.
Co do ilustracji, to bardzo mi się podobają. Są takie kolorowe, wesołe, aż przyjemnie się tą książeczkę ogląda.





Kolejna propozycja dla dzieci od czwartego roku życia wzwyż to seria pt. Opowieści o małej jabłonce. Pierwsza z nich to opowieść Jak wszystko się zaczęło. Już sama nazwa sugeruje o czym jest książeczka. Jak wszystko się zaczęło, czyli jak powstała jabłonka. Aktualnie moja córka przygotowuje się do konkursu czytelniczego i to ja musiałam przeczytać te książki jako pierwsza. Gdy kończyłam pierwszą część przyszła córka, popatrzyła na książkę i stwierdziła, że ona o jakiejś jabłonce to czytać nie będzie, bo to muszą być straszne nudy. Zaczęłam jej opowiadać, że mimo braku możliwości poruszania się ta jabłonka przeżywa tyle ekscytujących przygód, a czasami nawet chwil grozy. Tak właśnie jest z obydwoma tymi książkami. W pierwszej poznajemy jabłonkę od momentu, kiedy była pestką aż do momentu, gdy stała się młodą jabłonką, na której zaczęły rosnąć jabłka.





Natomiast akcja drugiej części Jak drzewko stało się drzewem zaczyna się w miejscu, w którym skończyła się pierwsza opowieść. Jabłonka staje się dorosłym drzewem, ale nie oznacza to nudy. 




Obie części przekazują bardzo dużo wiedzy przyrodniczej: jak powstaje drzewo, z czego się składa, co potrzebuje żeby się rozwijać. Pokazane są również zależności między organizmami żywymi tzw. symbioza. Oczywiście w książce nie jest to tak nazwane, bardziej jest to ukazane jako przyjaźń miedzy organizmami i zagrożenia jakie pojawiają się w świecie organizmów żywych. Książki uczą również szacunku do drzew, pokazują jak bardzo są nam potrzebne. Pojawiło się również uczucie między ludźmi :)

Jestem zachwycona obiema częściami i na pewno zachęcę moje dziecko do przeczytania obu książek, ponieważ są to bardzo wartościowe, a przy okazji bardzo ciekawe i z przepięknymi ilustracjami. POLECAM JE W SZCZEGÓLNOŚCI.

Przenieśmy się następnie do literatury uczącej języka angielskiego. Moje pierwsze angielskie czytanki, to serii z krótkimi, prostymi opowiadankami w języku angielskim. Na końcu znajduje się słowniczek, a do książeczki dołączona jest płyta.




Ostatnia książka dla dzieci już samodzielnie czytających, czyli tak od około 7 roku życia to Dagmara, czarownica i czerwony smok. Jest to opowieść fantazy, która przeniesie dzieci (nie tylko dziewczynki) do świata w którym jest magia, gadające smoki i oczywiście walka dobra ze złem. Tytułowa Dagmara to królewna, której królestwo zostało zaatakowane przez wroga. Uciec udaje się tylko jej i jej niani czarownicy. Królewna musi uratować uwięzionych rodziców, ale żeby to zrobić musi udać się do matki chrzestnej po pomoc. Nie jest to takie proste, ponieważ mieszka ona w innym królestwie, a droga do niego jest bardzo niebezpieczna. Na dodatek wszyscy chcą ją i jej nianię pojmać, przez co przeżywają wiele niebezpiecznych przygód, poznają różne magiczne postacie.  Czy im się uda uratować królestwo, tego dowiecie się z książki.



Książka spodoba się młodemu czytelnikowi. Jej akcja jest wartka, ciekawa i gdy zacznie się ją czytać nie można się od niej oderwać. Autorka książki ma bardzo lekki przyjemny styl pisania. Jeśli wasze dzieci lubią książki przygodowe w stylu fantazy, ta propozycja powinna im się bardzo spodobać.

Wszystkie wyżej wymienione pozycje znajdziecie na stronie wydawnictwa Skrzat TUTAJ




38 komentarzy

  1. Wspaniale się prezentują. Chętnie bysmy takie poczytali

    OdpowiedzUsuń
  2. Córka ćwiczyła czytanie na serii o Maksie, bardzo lubiła te ksiażeczki!
    Spodobała mi się seria o jabłonce, musze się im przyjrzeć w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Same wspaniałości :-). Ostatnia pozycja chyba najbardziej mogłaby spodobać się Dusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemne książeczki i wszystkie pięknie ilustrowane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie książki wydają się być bardzo ciekawe. Największą uwagę przyciągnęła książka z angielskim :) Właśnie szukamy czegoś sensownego. Wspaniale, ze tu trafiłam 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zestawienie :) Spodobała mi się książka do nauki języka angielskiego. Muszę jej poszukać w księgarniach

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba przyznać, ze ilustracje są prześliczne! Uwielbiam gdy swoim pięknem przenoszą w ten bajowy świat <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki z pięknymi ilustracjami :) Szukam aktualnie jakiegoś drobnego upominku dla bratanka i być może skuszę się właśnie na jedną z tych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczne książeczki. Kolorowe, edukacyjne. Wspaniałe!
    Tylko takie prezenty dzieciom!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę że trochę starsze dzieci będą zachwycone tymi książkami ;)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Maks i opowieść o jabłonce wyglądają bardzo interesująco. Do tej pory nie znałam Maksa. Lecę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech, gdybym tylko miała dzieci... ;)

    Ale mam przyjaciółkę, ilustratorkę książek dla dzieci i wiem jak wygląda ten proces od środka. Ciekawa sprawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta książeczka do nauki angielskiego jest super. Muszę poszukać w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne ksiażeczki. :)
    Mam słabość do nich mimo, że stara koza jestem. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajna ta książeczka z językiem angielskim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tych nowości! Wydawnictwo Skrzat ma piękne książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bajka o Farfloclu i Plamce to mój zdecydowany faworyt !

    OdpowiedzUsuń
  18. Fascynujące! I jakie piękne ilustracje. Myślę, że mojemu dziecku najbardziej do gustu przypadłyby książki, w których bohaterami są zwierzęta :)"Maks odkrywa ciekawe miejsca" to mój faworyt :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubimy ksiazeczki od Skrzata , mają piękne ilustracje i wartościowe treści :)

    OdpowiedzUsuń
  20. PIękne książki :) Szkoda, że już powoli brakuje mi półek w domu i miejsca na nowe regały :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bajka o Farfoclu i Plamce - to coś idealnego dla mojego latka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne książeczki


    https://hyggelifestyle.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne zestawienie książek, na pewno coś wybiorę dla mojego siostrzeńca :)

    Zapraszam do mnie! http://happyfriend.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekne ilustracje. Muszę zaopatrzyć się w jakieś fajne nowości bo od kiedy Maja poszła do przeczkola to polubiła czytanie książeczek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Książeczka o Maksiu to coś dla nas :D Synek z takim samym imieniem jak bohater bardzo się ucieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo ciekawe książeczki
    idealne dla mojej córeczki

    OdpowiedzUsuń
  27. Kilka pozycji z zestawienia bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  28. Książkę o smoku z chęcią by mój mały rycerz poczytał.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ciekawa propozycje. Na pewno coś trafi w ręce mojego synka.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo mi się podoba design tych książeczek. Dużo kolorów i ciekawe obrazki. Chętnie poczytałabym takie cudeńka moim dziewczynom.

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetne propozycje ta o smoku szczególnie

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakbym miała dzieci to na pewno bym te książeczki kupiła, wyglądają ślicznie i przynajmniej dostarczają wiedzy dziecku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakież te książki są śliczne! Aż by się chciało po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To wspaniałe, że wychowujesz dzieci na czytających ludzi. Przerażające jest jak wielu ludzi dzisiaj bez krzty zażenowania deklaruje, że nie czyta książek.

    OdpowiedzUsuń
  35. Super książeczki. Ja chyba będę musiała niedługo pomyśleć nad powiększeniem naszej biblioteki bo na razie czytamy tylko wierszyki. Chociaż ie wiem czy jest jeszcze sens kupować więcej, bo córka jest bardziej zainteresowana próbami gniecenia, darcia, jedzenia, poza nią i niszczenia książek niż tym że jej czytam hahaha

    OdpowiedzUsuń
  36. Książek ci u nas cała masa. Tylko gdzie je trzymać? Przecież nie obstawię każdej ściany regałami i półkami ;) ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP