środa, 7 czerwca 2017

Karuzela dla niemowląt od Canpol babies.


Mój Kuba gdy był niemowlakiem miał karuzelę przy łóżeczku odziedziczoną po kuzynie, natomiast Patrycja już jej nie miała. Spowodowane było to doświadczeniami z Kubą, co do krótkości użytkowania tego sprzętu. Wyszłam z założenia, że szkoda mi tych około 120 zł i więcej,  na coś co posłuży mi około 4 miesięcy.
Jeśli wzbudziłam w was ciekawość co sądzę o karuzeli firmy Canpol babies, zapraszam do dalszej lektury.


Zacznę standardowo od opisu tejże karuzeli firmy Canpol babies.


 Jest to elektryczna karuzela z pozytywką (brak baterii), która ma w swoim repertuarze 12 różnych melodii. Słuchając ich przypomniała mi się karuzela mojego Kuby. Były te same melodie. Pamiętam, że podobały się mojemu synowi :) Włącza się je zielonym przyciskiem, a czerwonym wyłącza. Proste i bardzo instynktowne w obsłudze.




Karuzela piraci, bo tak ta seria się nazywa, posiada 4 mięciutkie, pluszowe figurki zwierzątek piratów. Tygrys i papuga to grzechotki, natomiast małpka i koala to piszczałki. Zwierzątka przyczepiane są do karuzeli za pomocą rzepów. 




Pałąk do którego doczepione są zwierzątka jest ładny, kolorowy i ma zamontowane lusterko. Nie od dziś wiadomo, że dzieci uwielbiają przeglądać się w lusterkach.



Mocowanie karuzeli jest tradycyjne i nie będzie się nadawało do łóżeczek turystycznych. Natomiast w standardowych  sprawdzi się doskonale, ponieważ bardzo łatwo jest zamontować karuzelę i jest ona stabilna.



Ot i cała karuzela. No bo niby co jeszcze można napisać o niej. Niemowlę rośnie, zaczyna siadać i karuzela idzie w zapomnienie. Czy aby na pewno tak jest w przypadku tej karuzeli? Otóż NIE :)

Tak jak wam wcześniej wspominałam pluszowe zwierzątka przyczepiane są do pałąka na rzep, dzięki temu łatwo je montujemy i zdejmujemy z karuzeli, a gdy już jej czas minie zwierzątka piraci pozostaną w zabawkach maleństwa jako grzechotki i piszczałki. 
Czas grzechotek minął, nic nie szkodzi :) Pluszaczki te dziecko chętnie  wykorzysta do zabawy w piratów.



Zawieszki mamy już wykorzystane na długi czas, a co z resztą karuzeli czyli np. pałąkiem na którym były zawieszone maskotki? Dzięki rzepom, które trzymały piratów możemy teraz lustereczko przyczepić do łóżeczka i nie musimy kupować oddzielnej takiej zabawki. Jak da się zauważyć, pałąk jest mięciutki i nie zrobi dziecku krzywdy.


Mnie ta karuzela bardzo zaskoczyła na plus. Jedna zabawka, a tak dużo zastosowań. Jeśli i was ona przekonała, możecie ją znaleźć w sklepie Canpol babies oraz w dobrych sklepach z zabawkami i akcesoriami dla niemowląt. Jej cena zaczyna się od około 114 zł.

10 komentarzy

  1. Bardzo ładna. Moja córka nie miała karuzeli ale ta zapewne by jej się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo bardzo ładnie wykonana karuzela, piraci jak najbardziej na czasie ;] Super sprawa dla dziecka :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna a do tdgo ten motyw piracki-super! My nie mieliśmy karuzeli właśnie z tego względu że ceny były kosmiczne a posłużyłaby właśnie tak do 4 mies.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierworodnemu kupilismy tej firmy karuzelę z biedronkami. I choć to było 10 lat temu, to służyła super jemu, dwa lata później mojemu drugiemu synowi i jeszcze kilka lat później mojemu siostrzeńcowi. Szkoda, że podczas naszej przeprowadzki zagubiła się gdzies jedna biedroneczka. Ale kiedy urodziłam najmłodszego synia 2 lata temu, to dostalismy karuzelę z kubusiem puchatkiem. Wszystkie te karuzele przyciągały wzrok moich synów i lubili słuchać ich melodii.

    OdpowiedzUsuń
  5. nasze dzieciaki nie używają karuzelek już, ale do zajęcia uwagi i samodzielnego "bawioenia" się były idealne

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się ona bardzo podoba. Ma kontrastowe kolory a to dla niemowląt bardzo istotne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie wykonana. Brava ;-)

    Pozdrawiam serdecznie

    Kalejdoskop Renaty

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocze są takie niemowlęce gadżety i chyba często mamy mają z nich większą radochę niż niemowlaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna, kolorowa i przykuwająca uwagę :) My mamy karuzelkę po starszej córce, chociaż tyle mniej w wyprawce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, podoba mi się ta opcja ze zdejmowanymi pluszakami i lusterkiem przytwierdzanym do łóżeczka. Super, że jeszcze się przydadzą jej elementy, a nie pójdzie w odstawkę po kilku miesiącach. Pierwszy zakup, którego dokonałam, to była karuzela właśnie, bo łudziłam się, że będę mogła odłożyć Malucha na dłużej do łóżeczka. Nie poskutkowało na taką skalę jakbym chciała niestety :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP