czwartek, 6 kwietnia 2017

Mam Cię firmy Alexander

Mam Cię firmy Alexander to gra dla labiryntowych pędziwiatrów, którym wesołej zabawy wciąż mało. Gra przeznaczona jest dla dzieci od 5 roku życia.




W pudełku znajdziemy:
4 - częściową, dwustronną planszę labiryntu
7 żetonów 
55 kart



Celem gry jest jak najszybsze odnalezienie piesków, lub kotków na planszy labiryntu. W tym celu odwracamy kartę, na której będzie pokazany zwierzak od którego mamy rozpocząć naszą wędrówkę po planszy. Idąc wzrokiem i tylko wzrokiem po dróżkach labiryntu szukamy do kogo dojdziemy. Gdy już znamy odpowiedź, musimy jak najszybciej sięgnąć po żeton z tą postacią.



 Proste? Oczywiście, że tak. Powiecie nudy, dwa razy zagramy i już będziemy znać całą planszę. Nic podobnego. Elementy planszy są dwustronne. Przy każdej kolejnej rozgrywce przekładamy kartoniki z fragmentem labiryntu tak jak pokazuje karta, która leży na wierzchu. Dzięki temu mamy aż 96 wersji labiryntu. Super pomysł, tak niewiele części, a tak wiele możliwości.


Gra przeznaczona jest dla dzieci i nie tylko, które lubią szybką rywalizację. Niestety ta gra nie nadaje się zbytnio dla mojej córki, która z mlekiem matki wyssała gen rywalizacji w wersji hard. Dosłownie, moje dziecko grę potraktowało prawie jak Igrzyska Śmierci :D, a ona była jak wojownicza księżniczka. 




Dla wszystkich, mniej wojowniczych dzieciaczków, bardzo polecam tę grę. Jest inna niż dotychczasowe nasze gry, aczkolwiek zabawa w nią może być ciekawą rozrywką dla całej rodziny. Fajnie ćwiczy skupienie, bystre oko i refleks. Lubię w niej również to, że dziecko może bawić się w nią samo. Wtedy u nas jest dużo spokojniej :D 

Nabyć grę Mam Cię firmy Alexander możecie TUTAJ oraz w dobrych sklepach z grami :)

19 komentarzy

  1. Z przykrością stwierdzam że moje dzieci grają lepiej w planszówki ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo. Jakoś nie mam do nich głowy ;)

      Usuń
  2. Jak patrzę na siebie z dzieciństwa i dzisiejsze dzieci, to mi się chwilami wydaje że ciężko je zainteresować planszówkami w dobie tabletów, angry birdsów i innych komputerowych cudaków...

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, to bolączka dzisiejszych czasów, ale gdy rodzic usiądzie z dzieckiem, albo najlepiej w towarzystwie koleżanek, kolegów, wtedy gra się dużo przyjemniej.

      Usuń
    2. Nie zgodzę się. Moje dzieciaki uwielbiają planszówki mimo iż tablet, telefon czy komputer nie jest im obcy. Bardzo często sięgają po różnego rodzaju gry planszowe, karciane . Uwielbiają monopol :) Gabi w szkole ma poniedziałki z grami planszowymi na świetlicy.

      Usuń
    3. No jasne, że są dzieci, które to uwielbiają :) W dużej mierze zależy to od rodziców, środowiska w którym przebywają. Mój syn też uwielbia Monopol.

      Usuń
  3. O, mój syn uwielbia labirynty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze coś dla mojego Norberta ... dzięki za pomysł na prezent!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gry planszowe sa super do nauki godnego przegrywania - czasem mam wrazenie, ze nasi umilowani rzadzacy za rzadko grali w Chinczyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super się zapowiada, choć nie wiem, czy moje dzieci już dałyby radę w nią zagrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że też bierzesz udział w blogosferze. zapraszam do mnie na www.muminpatchwork.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. już nie mogę się doczekać, kiedy młody podrośnie i będę miała w końcu możliwość grania z nim w planszówki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko fajnie, ale jakoś średnio mi się podobają te wizerunki psów i kotów na kartach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako dziecko uwielbiałam takie labirynty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam planszówki:D i w przyszłości zarażę tym swoje dzieciaki:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Planszówki rządzą. Choć ja nigdy nie lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka gier od Alexandra już mamy, ale akurat tej nie znałam. Na pewno się za nią rozejrzę, kiedy Młody osiągnie już odpowiedni wiek :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP