czwartek, 20 kwietnia 2017

Joanna Oillium baby.

Dziś dla odmiany chciałabym wam przedstawić kosmetyki serii Joanna Oillium Baby, które od kilku tygodni testuję. Nie oczekujcie jednak tak kwiecistych opisów jak u blogerek kosmetycznych, bo zupełnie do tego talentu nie mam :D



Otrzymałam dwa produkty: emulsję do kąpieli oraz balsam do ciała. Są one przeznaczone do skóry atopowej, przesuszonej oraz skłonnej do alergii. Osobiście chciałabym skupić się głównie na balsamie do ciała, dlaczego zaraz się dowiecie. Według producenta kosmetyk ten posiada te oto składniki, które opisuje :

          Najważniejsze składniki aktywne: 
  • Trójglicerydy kaprylowo-kaprynowe – przywracają elastyczność, natłuszczają, zmiękczają i wygładzają naskórek
  • OleoComplex – zestaw trzech olejków: migdałowego, makadamia i słonecznikowego, dostarcza kwasów linolowego i oleinowego wzmacniających barierę ochronną oraz protein, soli mineralnych, witamin A, E, D i witamin z grupy B
  • Izostearynian Izostearylu – naturalny emolient, który chroni przed utratą wody i zapobiega wnikaniu szkodliczych czynników w głąb skóry
  • Alantoina i Pantenol – łagodzą podrażnienia, zaczerwienienia i swędzenie, zapewniają regenerację i odbudowę naskórka

Skupiłam się na balsamie Joanna Oillium Baby, ponieważ moja córka ma problem z bardzo przesuszającymi się dłońmi. Często są zaczerwienione, podrażnione i dokuczają jej. Nawet do tego stopnia, że pęka jej skóra, gdy zapomnę je posmarować przez kilka dni. Do tej pory stosowałam maść na receptę, robioną na zamówienie w aptece. Nie sądziłam, że taki tam balsam może jej dłoniom pomóc.

Co się okazuje, już po jednorazowym posmarowaniu zaczerwienienie znacznie maleje, skóra staje się bardziej nawilżona, nie swędzi i nie dokucza jej. Jak dla mnie to wystarczający powód, aby dalej stosować ten balsam, ale napiszę jeszcze kilka słów o nim. Ma fajną konsystencję, nie lepi się, dość szybko się wchłania i ma dość łagodny zapach. Osobiście nie lubię zbyt pachnących balsamów, ale ten nie przeszkadza mi. U nas nie wystąpiło żadne uczulenie.



Co do składu, zrobiłam wam zdjęcie, żebyście wiedziały co balsam zawiera w sobie. 


U nas efekty stosowania balsamu Joanna Oillium Baby są pozytywne, zatem ja wam go POLECAM.
   

5 komentarzy

  1. Nie znam tych kosmetyków, ale kupię je przy okazji. Pojawiło się u nas sporo problemów skórnych, może sobie poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat kosmetyków Joanny dla dzieci nie znam. Córka ma początki AzS i walczymy jak możemy, póki co skutecznie Mustelą i Medidermem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znów dowiaduję się o ciekawej nowości. Nie wiedziałam, że Joanna ma takie kosmetyki. Super, że balsam sprawdza się u Twojej córci!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o tym, muszę się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP