poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Happy Mat - EZPZ


Jakiś czas temu w przesyłce niespodziance znalazłam 2 puszki tuńczyka i taką oto matę silikonową z buźką Gerfilda. Co to jest zastanawiałam się oglądając to z każdej strony. Pewnie to forma do pieczenia, pomyślałam sobie, ale co miałabym w tym piec??? 



Natomiast mój mąż stwierdził, że to wygląda jak talerzyk dla dzieci. Po przeszukaniu internetu, natrafiłam na ten oto produkt, który okazało się, że nazywa się Happy Mat firmy EZPZ i faktycznie jest talerzykiem dla małych dzieci. Należy tu podkreślić słowo małych. Dlaczego?




Małe dzieci mają tendencje do rzucania wszystkim i zwalania talerzyków z jedzeniem na podłogę. Z Happy Mat nie mają szans. Gdy położy się go na stole, lub innej powierzchni, tak mocno do niej przywiera, że nawet dorosła osoba nie jest w stanie ciągnąc za talerzyk oderwać go od podłoża. Na poniższym zdjęciu ciągnęłam z całej siły, ale nic się nie wydarzyło. Mam nadzieję, że choć trochę widać to na zdjęciu. Nie martwcie się, rodzic spokojnie, bez problemu chwytając matę w odpowiednich miejscach zdejmie ją bez żadnego wysiłku.

Pamiętam jak mój Kuba, gdy był takim rocznym brzdącem, zrzucał wszystko ze swojego krzesełka do karmienia. Dla niego to była świetna zabawa, ale mi nie było do śmiechu. Oj przydałby mi się wtedy taki pomysłowy talerzyk, :D który notabene przywędrował do Polski z USA. 


Podoba mi się też, że talerzyk jest integralną częścią maty, która jest dość spora i ochroni nasz stół przed jedzeniem "wyskakującym" z właściwego talerzyka.

Według producenta talerzyk jest całkowicie bezpieczny w użytkowaniu (wolny od PBA, PVC, ftalanów i nie utrzymuje bakterii), i najważniejsze - można go myć w zmywarce.



Więcej o Happy Matt i innych produktach tej firmy dowiecie się TUTAJ. W ramach ciekawostek produkt ten kosztuje około 100 zł.

Jak wam się podoba takie innowacyjne podejście do talerzyka i tacki w jednym? My mieliśmy niezły ubaw próbując go oderwać od stołu, ale powiem szczerze, że przy małym dziecku to przydatny gadżet.
Na recenzję maty dla młodych plastyków Flower Play Mat zapraszam TUTAJ

16 komentarzy

  1. Genialna! Strasznie mi się podoba. Super, że można myć w zmywarce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moi bracia mieli cos takiego - najlepsze frisbee, jak sie okazalo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny patent! :) Jak już nastąpi dla mnie etap macierzynstwa, to wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny talerzyk, nawet teraz moje starsze już dzieci, chętnie by go widziały w kuchni. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie żałuję, że nie znałam tej maty, kiedy Tomasz był malutki. Może oszczędziłabym sobie wiele nerwów związanych ze sprzątaniem po jego jedzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie już jakiś czas temu ta mata wpadła w oko ;) Ale zawsze była ciut przydroga i radziliśmy sobie ze zwykłymi talerzykami :)Zastanawia mnie jednak jaki ona ma wymiar i czy jest w miarę uniwersalna do większości blatów w krzesełkach do karmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmierzyłam specjalnie dla ciebie :) Dł: 38cm. szer; 25cm.

      Usuń
  7. Szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej! ;) Teraz już mój maluch wyrósł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka to praktyczna rzecz. I jakie ludzie mają pomysły na biznesy. Ja kupię swojemu małemu:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój trzylatek lubi w podobnym jeść podwieczorek. Każdy owoc musi mieć swoją przegrodę wtedy smakuje najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam takie dzielone talerzyki na blogach o rozszerzaniu diety malucha. Podobno bardzo dobry wpływ na jedzenie u maluchów jest podzielenie produktów, by dziecko mogło sobie wybierać. A jeśli do tego nie spada ze stołu - nic tylko kupować! :-)
    Pozdrawiam!
    Żaneta z www.epokadumania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie się ten patent bardzo podoba- mega praktyczny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem mam wrażenie, że przy mojej niezdarności mi samej by się taki przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydają się takie rzeczy😁 My mieliśmy miski na przyssawki🙂

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna rzecz, naprawdę, szkoda tylko, że jest taka droga!

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP