czwartek, 21 maja 2015

Piknik rodzinny w przedszkolu.

Szalony ten nasz maj, ale dzisiejszy dzień był wyjątkowo intensywny. Po badaniach lekarskich (rozwinięcie później) pojechaliśmy pędem do Pati przedszkola na coroczny piknik rodzinny.  
                                                                                                                                                                                W tym roku było wyjątkowo dużo atrakcji: dmuchaniec, gigantyczna dmuchana bramka, tarcza, wspinaczka, policja, ratownicy medyczni i konik. Latałyśmy od jednej atrakcji do drugiej jak szalone, ale wszystko zaliczyłyśmy :)








 Jako pierwsza dziewczynka weszła na samą górę :)







Jak widać po zdjęciach energia ją rozpiera :) i właśnie z tym związana była nasza dzisiejsza wizyta u lekarza. Nie był to zwykły lekarz :) Mieliśmy dziś badania u lekarza sportowego.

 Od września Pati idzie do pierwszej klasy o profilu sportowym :)

U nas w skrócie to tyle. Po niedzieli relacja z 6 urodzin Patrycji, które są w sobotę :) Pozdrawiam :)

13 komentarzy

  1. To Patrycja ma już zaprawę, skoro do klasy o profilu sportowym będzie chodzić:). A sama chciała, czy to był Wasz wybór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spytaliśmy się czy chce, ale jak się nie spodoba może się przenieść do innej.

      Usuń
  2. Widać, że na pikniki było mnóstwo atrakcji i zabawa była przednia :)
    My mamy taki piknik za miesiąc, ale już teraz wiem, że będzie znacznie skromniej niż u Was.

    OdpowiedzUsuń
  3. super dzień i ile atrakcji :D nas też czeka ale dopiero 11 czerwca :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie, takie imprezy sa the best :) ten motor i policjant.....moja córka uwielbia wozy strażackie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój brat chodzi do klasy sportowej, świetna sprawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no nie mogę.. ja bym była za przeproszeniem posr... jakbym miała wyjść tam na samą górę ;P podziwiam :) prawdziwa sportsmenka , na pewno świetnie da sobie radę w szkole sportowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtym roku się bała, a w tym tak jej się to spodobało, że 2 razy wchodziła na samą górę :)

      Usuń
  7. musiała być świetna zabawa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super sprawa...szczerze mówiąc to sama chętnie bym się tak powspinała :)

    p.s.W podstawówce chodziłam do klasy sportowej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać świetna zabawa ;)
    U nas w przedszkolu też co roku jest podobna impreza, ale niestety jak zwykle córka była chora, więc zostało siedzenie w domu. Może w przyszłym roku się nam poszczęści.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP