piątek, 17 października 2014

Liczę do stu - M. Bardos

Nowy rok szkolny w toku, to i u nas więcej przewija się tematów związanych z nauką. Jak poprzednio pisałam musieliśmy ostro wziąć się za naukę czytania, pisania oraz liczenia. Patrycja uczy się liter ze starego podręcznika Kuby do zerówki. Natomiast jeśli chodzi o naukę liczenia, z pomocą przyszła nam książeczka "Liczę do 100" M. Bardos wydawnictwa BABARYBA.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  
                                                                                                                               
Jest to opowiadanie obrazkowe o sympatycznych misiach i myśliwych. W książce jest bardzo mało słów. Opowiadanie, na podstawie obrazków może wymyślać rodzic, lub też samo dziecko, przy okazji ucząc się liczyć oraz rozwijać umiejętność formułowania myśli w zdania.


Na każdej stronie jest cyfra i odpowiednia ilość obrazków do policzenia np.:

1 las, 2 góry,




3 misie, 4 łapy,


7 muchomorów, 8 myśliwych,


20 deserów,


47 kwiatków,




 99 kamyków ...


Przy okazji świetnej zabawy w czytanie, opowiadanie, dziecko uczy się stopniowo liczyć do coraz większych cyfr, aż niepostrzeżenie nauczy się liczyć do 100. My na razie doszliśmy do 20. Patrycja już umie rozpoznać wszystkie cyfry i sama je napisać.

Książka posiada piękne ilustracje, bo to głównie na nich jest oparta fabuła.

Polecam książkę "Liczę do 100" wyd. BABARYBA wszystkim miłośnikom dobrej literatury naukowej dla dzieci :) 

14 komentarzy

  1. Świetny pomysł, podoba mi się ta książka

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna książka, my tez jesteśmy na etapie nauki literek :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa książka,mamy podobną,niestety mój syn liczy tak jak mu pasuje i nikt nie jest w stanie go przekonać,że najwyższa pora to zmienić...dziwne w sklepie drobne umie policzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatna książeczka, choć my akurat mamy jeszcze na nią czas:).

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo nam się podoba:) Zapisuję na listę must hawe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nauka przez zabawę to najlepszy sposób.Książka wydaje się rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna :) W sam raz dla mojej Madzi, bo ona jest teraz na etapie liczenia wszystkiego co widzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakiś rok temu zastanawiałam się nad tą pozycją, ale sobie odpuściłam - Mateo był za mały. Teraz, myślę, że to będzie świetny pomysł na prezent Gwiazkowy lub Mikołajkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna książeczka i piękne proste ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My jeszcze mamy chwile czasu do nauki liczenia, ale pomysl bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP