piątek, 12 września 2014

Elefun - Hasbro.

Dziś o grze, o której chciałam już Wam bardzo dawno napisać. Elefun firmy Hasbro Patrycja dostała pod choinkę od cioci. Bardzo długo miałam na tę grę ochotę, bo wydawała mi się idealna dla mniejszych dzieci. Jest to typowa zręcznościówka, przy której mogłoby się super bawić gdyby ...




No właśnie gdyby nie to, że działa fatalnie. Zużyliśmy na nią kilka zestawów bardzo drogich baterii, bo myśleliśmy, że to ich wina. Prostowaliśmy motylki tak jak to jest napisane w instrukcji i nic. MOTYLKI wyfruwają BARDZO POWOLI na początku, a potem wcale.







Na dodatek siateczki do których łapie się motylki ciągle się psuły (odczepiały się i siatka się zsuwała). Tragedia i porażka totalna firmy Hasbro. Niby wszystko działa, ale tak naprawdę nic nie działa!!!

TAKA ZABAWA JAK PONIŻEJ TO TYLKO W TEORII. W PRAKTYCE 1 MOTYLEK NA MINUTĘ, ALBO 2 MINUTY.


ODRADZAM !!! SZKODA PIENIĘDZY!!!

Jako, że nie mieliśmy paragonu, a ciocia mieszka w innym mieście nie mogliśmy zareklamować zabawki. Napisałam też do firmy, lecz nie dostałam żadnej odpowiedzi, więc nie wiem czy to jest przypadek odosobniony, czy też te zabawki tak mają.

Wy macie tą grę. U Was ona dobrze działa?

36 komentarzy

  1. Aga popieram, jedna z moich siostrzenic dostala ''slonika'' na gwiazdke w ubieglym roku. Dzieciom bardzo sie podobalo, ale nie zdalo testu. Siateczki sie nie popsuly (mimo, iz nawet Stefano sie do nich dorwal), ale motylki nie chcialy wylatywac. Poczatkowo myslelismy, iz to przez slabe baterie, ale chyba jednak nie. Dzieciakom sie dluzylo czekanie na te fruwajace karteczki i musielismy troche zmodyfikowac gre. Pomysl fajny, ale niestety nie daje rady w praktyce!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej gry, ale skoro to taki pic na wodę, to nawet nie będę się nią interesować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam oczywiście tej zabawki, ale zapamiętam sobie na przyszłość i na pewno jej nie kupię, skoro to taki bubel!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też to mamy i też jesteśmy niezadowolone, na poczatku jeszcze dziewczynki próbowały i bylo ok, a pozniej coraz gorzej to chodziło

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że jednak nie działa tak jak powinna bo na zdjeciu wyglada to fajnie i musi to byc mega zabawa dla dzieciaków .

    OdpowiedzUsuń
  6. to nie może być przypadek, że i u innych jest podobnie. A firma zdawałoby się że solidna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam wcześniej o tej grze. Wygląda bardzo ciekawie, szkoda zatem, że nie działa tak jak powinna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda że tak źle działa :\

    OdpowiedzUsuń
  9. jak można taką lipę dopuszczać do sprzedaży.. czy ta firma nie robi testów swoich zabawek? nie widzieli jak to działa? a raczej że to nie działa?.. to podchodzi pod oszustwo marketingowe, bo producent wprowadza w błąd kupujących swoją reklamą..

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas zdało egzamin - przycięłam w 3/4 trąbę słonika i stawiam go na podwyższeniu z pudełka. I wylatują wszystkie motyle.
    Mamy tę zabawkę od 2 lat i nie planuję wyrzucać, baterii jeszcze nie zmieniałam.
    Jest hitem na spotkaniach dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawka powinna być tak zrobiona, aby sama w sobie dobrze działała. Czyli w orginale nie zdała egzaminu, dopiero po twoich cięciach trąby.

      Usuń
    2. Tak, przedtem latały bardzo bardzo wolno i dzieci się niecierpliwiły. Ale przydała się mała innowacja i prezent działa i sprawia radosc.

      Usuń
  11. Moja siostrzenica dostała tę zabawkę i motylki rewelacji nie zrobiły... wrzucaliśmy kawałki podartej kartki i był lepszy efekt :) Przynajmniej coś leciało...

    OdpowiedzUsuń
  12. Już kilka razy chciałam ją kupić, ale zawsze odkładałam na półkę. Jakoś nie byłam do końca przekonana, czy ten system zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  13. My mielismy ta zabawke w przedszkolu i podobno tez slabo dzialala. Mowie podibno bo byla uzywana zanim ja zaczel tam prace a za mojej kadencji juz nie;p

    OdpowiedzUsuń
  14. My też to mamy. Na początku lipa, leciało jak krew z nosa. Po drobnej modyfikacji mojego męża ( podłączył na stałe zasilacz ) wszystko działa. Motylki wylatują i nie pojedynczo tylko kilka jednocześnie. Niestety - potrzebna byla właśnie ingerencja męża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie każdy ma męża, lub partnera. Jeśli ma to nie oznacza, że będzie potrafił. Najważniejsze jest jednak to, że kupując zabawkę bardzo znanej firmy o dużym zaufaniu społecznym, płacąc za to duże pieniądze oczekuję wysokiej jakości działającej zabawki !!! Jeszcze gorsze jest to, że firma ZWYKŁGEO KLIENTA ZIGNOROWAŁA !!!

      Usuń
  15. Dobrze, że ostrzegasz. Moje dziecko ostatnio chciało dostać ją na prezent. Dobrze, że ostatecznie zdecydowaliśmy się na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znałam tej gry. A na zdjęciu wygląda zachęcająco. Ale skoro lipa, to już jej nie chcę :(

    OdpowiedzUsuń
  17. a tak ładni wygląda na opakowaniu :/

    OdpowiedzUsuń
  18. też na nią patrzyłam na gwiazdkę rok temu. Szczęście że nie kumiłam

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda na świetną zabawę:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. uuuu,ale niefart.Nie znamy tej gry a już nie lubimy ;)dzięki za cynk.

    OdpowiedzUsuń
  21. ojej, w teorii super, jak widać w praktyce nie, Szkoda. I tym bardziej szkoda, że firma Cię olała! Widać nie zależy im na klientach.

    OdpowiedzUsuń
  22. To tak kiedyś kupiłam chrześniakowi takiego konia co miał zwalać z siebie różne rzeczy i też słabo działał a kasę dużą zapłaciłam. Wasza zabawka wygląda fajnie szkoda, że tylko wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hasbro znam od wielu lat, i od strony kupującego i od wewnątrz ( szczególnie ekranu ) , i nigdy bym nie powiedziała, że mogą wypuścić taki bubel.
    Szkoda, że nie byliście zachwyceni - bo faktycznie frajda mogłaby być nie zła :]

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, na zdjęciu wygląda fantastycznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Mieliśmy tą zabawkę .Dzieciaki podniecone,nie mogły doczekać się zabawy.Naoglądały się reklam,gdzie motylki fruwają jak szalone...i co ..i nic.Problem z wylatywaniem motylków,trąba się załamywała,nie pomagały zmiany baterii...ehhh szkoda mi tylko moich dzieci,miały zawiedzioną minę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś w sklepie na nią patrzałam i stwierdziłam, że kupię Majce jak będzie większa. Dzięki za ostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze, że napisałaś o tym bublu. Ja nie kupuję takich zabawek, ale to wstrętne, że tak się nabiera ludzi. Chińszczyzna i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak tak czytam, że działa dobrze tylko po modyfikacjach, to się zastanawiam czy producent nie inspirował się za bardzo Ikeą i jej meblami "złóż se sam". Tylko klienci Ikei mają przynajmniej instrukcję składania (lub złożenie przez pracownika za dopłatą), a tu potrzebna jest własna inwencja. Sorry, ale producent dał ciała, bo nie powinien wypuścić do sklepu zabawki, która nie działa bez modyfikacji, bo z kolei po ich wprowadzeniu nawet nie będzie można zareklamować produktu, gdyby coś innego nawaliło.

    OdpowiedzUsuń
  30. Np proszę. A raz prawie kupiłam. Wstydź się Hasbro!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mamy tej gry ale zapewne jak bym zobaczyła ją w sklepie to bym kupiła... Ale teraz już wiem że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  32. mamy tę grę i moja córka ją uwielbia. motylki specjalnie tak wolno wylatują by dzieci mogły je złapać. u nas działa bez zarzutu. siatki są całe po 5 latach i gra w nią kolejne pokolenie dzieci,moich tym razem. nie psuła się, kupiliśmy uszkodzoną za 20 zł - mąż naprawił. córka ma niecałe 3 latka i mocno rzuca siatką, gryzie ją, walczy z psem o nią i nic jej nie jest.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP