piątek, 8 sierpnia 2014

Szykujemy się do szkoły.

Jak te wakacje szybko mijają. Dopiero co się zaczęły, a już mamy koniec pierwszego tygodnia sierpnia. Niestety już niedługo taki Kuba jak na zdjęciu będzie codziennością.                                                                                                                                                                                                                                                                    



Czas już pomyśleć o tzw. wyprawce do szkoły. U mnie jest trochę inaczej. Kuba idzie do 4 klasy. Z poprzedniego roku mamy kilka koniecznych rzeczy, których nie muszę już kupować tj. plecak, piórnik, worek na kapcie itp. Jednak oprócz książek, które na ten rok szkolny kosztują bajońską sumę 400 zł (nie liczę książek dla Patrycji) potrzebujemy innych rzeczy:
                                                                                                                                                       
Zeszyty zakupione w Tesco za 59 gr. sztuka.


Bloki: rysunkowy, kolorowy, techniczny


Farby plakatowe, plastelina firmy Penmate oraz kredki pastelowe Dong-A. Ważne, aby kupić dobrej jakości farby, plastelinę, klej. Te "tanie" szybko nie nadają się do użytku.


Długopis, ołówek, zakreślacze, klej w sztyfcie, gumka, linijki, korektor.


Dla pierwszoklasisty potrzebna będzie jeszcze temperówka, długopis ścieralny, kredki ołówkowe, mazaki itd. Tyle tego jest, że najlepiej zrobić sobie listę i z nią pójść na zakupy.

Ważne !!! Nigdy nie zostawiam zakupów na ostatnią chwilę, bo wtedy w sklepach jest taki tłum, że nie da się spokojnie nic kupić.

A tych co nie lubią chodzić po sklepach  zapraszam TUTAJ


24 komentarze

  1. Zawsze uwielbiałam zakupy szkolne :) Oczywiście nie musiałam wtedy wydawać swoich pieniędzy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyprawka dla dziecka to nie lada wydatek. Pamiętam jak moja bratanica szła do przedszkola i bratowa pokazała nam listę, co będzie potrzebne. Byliśmy nieźle zaskoczeni. Dobrze, że na książki jeszcze nie musiała wydawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Pati w przedszkolu życzą sobie 160 zł a w tym roku jeszcze książki dojdą :P

      Usuń
  3. my też szykujemy sie juz powoli do szkoly...

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeśli na ostatnią chwilę to możemy mieę pewność że wszystko będzie droższe .. U nas takie wydatki dopiero za 4 lata .. Ehh a podobno edukacja w Polsce bezpłatna ..

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że kiedy byłam mniej więcej w wieku Twojego Kuby, chodziłam z mamą na kiermasz, gdzie można było kupić wszystkie niezbędne rzeczy do szkoły. Czekałyśmy parę godzin w kolejce od rana, co bardzo mi się wtedy podobało i nie mogłam się doczekać, kiedy zostaniemy obsłużone. Teraz czasy się zmieniły, sklepów i centrów handlowych jest pełno i można kupić dosłownie wszystko. Kiedyś było inaczej, ale bardziej mi się podobało:).
    P.S. Masz rację, że wakacje prędko mijają!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nas jeszcze szkolne wyprawki nie dotycza, ale moja siostrzenica w tym roku wedruje do pierwszej klasy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Az się boję c mnie czeka jak Laura dorosnie....a to tak szybko nastapi ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. no i się zaczęło... jak byłam dzieckiem, to uwielbiałam tego typu zakupy :) wszystko tak fajnie pachniało nowością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to już w lipcu się zaczęło :P

      Usuń
  9. i nas to czeka musimy wybrać się na szkolne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej. Nie myślcie jeszcze o szkole :)
    Jako dziecko uwielbiałam takie szkolne zakupy, które zazwyczaj wypadały podczas pobytu na Mazurach. Wakacje i szkoła :)
    Dziękuję za odwiedziny :) Będę tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, koszty tych wszystkich szkolnych rzeczy porażają...szczególnie książek. Kiedyś to się kupowało i odsprzedawało młodszym koleżankom, a teraz? co roku książki się zmieniają, wydasz pieniądze i książkę można do śmieci wyrzucić :/

    OdpowiedzUsuń
  12. A możesz zrobić przykładową listę tego co do przedszkola będzie potrzebne? Bo u nas dopiero we wrześniu będzie wiadomo ale ja bym chciała coś wcześniej kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej poczekać na listę z przedszkola, bo może zamiast produktów będą zbierali pieniądze i niepotrzebnie wydasz kasę.

      Usuń
    2. Na wet o tym nie pomyślałam, że mogą zbierać kasę. Zobaczymy już nie długo wrzesień. Zrobiłam jedynie uzupełnienie szafy Oskarowi :)

      Usuń
  13. A nas było 6,w tym 5 rok po roku,a nigdy nie było tak,zebyśmy mogli mieć książki "po sobie",uważam,że to chore,tyle pieniędzy idzie w błotu,już pomijając ike wcześniej lasów na te książki wytną;( moja do zerówki,też już tylko czekam na listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja Emila idzie do szóstej, na chwilę obecną zostały nam do kupienia tylko zeszyty i farby plakatowe, no i przydałyby się jakieś nowe tenisówki, na wf ;)
    Wiem o czym mówisz z tymi tłumami pod koniec sierpnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas szkoła szykuje się za rok. Teraz zerówka.
    A 400zł to sporo na podręczniki...plus dodatkowe rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam te zakupy... w sumie zeszyty nie były takie tanie, jak dziś, a o piórnikach z wyposażeniem mogłam pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie ma tak jak kiedyś że podręczniki były te same i można było od starszych kolegów odkupować książki

    OdpowiedzUsuń
  18. Już nie mogę się doczekać, kiedy i my będziemy kupować wyprawki do szkoły;)!

    OdpowiedzUsuń
  19. zakupy do szkoły to było moje ulubione zajęcie w dzieciństwe. Mama robiła je na początku sierpnia, a ja do końca tego miesiąca siedziałam i oglądałam swoje nowe kredki, piórnik, tornister i podpisywałam dumnie zeszyty.

    OdpowiedzUsuń
  20. ale powrót do przeszłości..jak teraz chodzę po marketach to mi się marzy taki zestaw..uwielbiałam zakupy, te nowe długopisy, kredki, linijki i zeszyty..podpisywałam je za każdym razem już wcześniej...zanim zaczął się rok szkolny...a realia były takie pierwszy tydzień zeszyt zadbany, podkreślony kolorami, potem już szara rzeczywistość :-)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP