czwartek, 31 lipca 2014

Podwórkowe zabawy.

Co tu robić jak się nigdzie nie wyjeżdża? chodzimy na miejską plażę, chodzimy na plac zabaw, czasami wychodzimy na boisko i sprzęty do ćwiczenia, które mamy za blokiem.                                                                                                                                                                                                                                                                          
 


Ostatnio do zabawy zabraliśmy KREDĘ. Zwykłą białą kredę. Niby nic takiego. Ani to drogie, ani jakaś wymyślna zabawka a jednak ...
                                                     




 Gra w kółko i krzyżyk w wersji Kuby :)


 Nauka figur.

                                                                                                                         

I najlepsza zabawa :) Tor przeszkód wymyślony przez Patrycję :) Kto wygrał zobaczycie na końcu :)






I ZWYCIĘŻCZYNI na mecie :)



A tu oczywiście taniec radości :)


Da się tanio super bawić? jasne, że się da. Tylko nasza wyobraźnia (a raczej jej brak) może nam w tym przeszkodzić.

Ale nie nam :)

50 komentarzy

  1. Moje dzieciaki bawią się w podchody i oczywiście gry w klasy również nie brakuje.Kreda rzecz zapomniana,a szkoda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie zapomniana, ale teraz kredy są też wybajerzone 3D za kosmiczne ceny, a dziecko świetnie potrafi się bawić też taką zwykłą za 2,30 zł.

      Usuń
  2. Pewnie, że da się bawić nawet wtedy, kiedy nigdzie się nie wyjeźdża. Najważniejsza, tak jak piszesz, jest fantazja. A kredę dzieci uwielbiają, wiem coś o tym!

    OdpowiedzUsuń
  3. pamiętam swoje czasy jak było się dzieckiem i w kalsy grało

    OdpowiedzUsuń
  4. To fakt, że dziecko samo potrafi sobie wymyślić zabawki. Moja córa np. uwielbia rysować na zwykłych, kartonowych pudełkach, a potem chowa do nich swoje maskotki i mówi, że to ich domek. Kredą na razie maluje po tablicy, bo trochę mam obawy, co by powiedział dziadek, jakby zobaczył pomazaną kostkę przed domem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W klasy grałam, w grzyba, w gumę na skakance, ach! na podwórku zawsze się dużo działo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myślę by w końcu krędę kupić julci do rysowania na chodniakach ;p
    bo jeszcze nie miała ;-))
    super zdjęcia widzę, że dzieci się dobrze bawiły :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabawa kredą jest super, tylko potem wszystko do prania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taniec szczęścia świetny :)
    Majka też uwielbia rysować kredą, przez co cały balkon mamy w Jej rysunkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też się moje dziewczynki tak bawią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ah pamiętam te zabawy z dzieciństwa, nie to co teraz tylko tv i komputery ;/
    Ostatnio kupiłam mojemu Bratankowi kredę by malował sobie pod domem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ha ha ha xD , a ja myślałam, że to są fajki, na pierwszy rzut oka tak to właśnie wygląda ;P aż zdębiałam.. myślę sobie , no co Ty to? promujesz palenie papierosów??? xD ale robią teraz kredy ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. u nas kreda też sprawia wieeele radości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kreda świetnie się sprawdza. Daje dużo radości i mi, i mojemu dziecku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamietam czasy, gdy ja się bawiłam kredą. Ale wtedy to były inne czasy, mało samochodów itp. Teraz dzieci nie mają takiego miejsca u nas we wsi, zaś na ulicę ich nie mogę puścić, bo ciągle jeżdża samochody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oj kreda..to były czasy..człowiek brał ze szkoły kawałeczki albo szukał takich wapiennych kamyków by pisały...nie było tak dostępnej kredy jak teraz...a o kolorowej pakowanej w takie czerwone pudełeczko z okienkiem to już w ogóle nie było mowy ..to rarytas był...uwielbiałam kredę..tablicę też miałam mimo że w impecie straciła jedną nogę i była oparta o ścianę...to zabawka zdecydowanie ponadczasowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam wieszaną na sznurku z zegarkiem :)

      Usuń
  16. Uwielbiałam takie zabawy, gdy byłam mała. Teraz to już chyba odeszło do lamusa, bo dzieci głównie siedzą przed komputerem...Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sentymentalnie mi sie zrobilo, pamietam czasy gdy najwieksza frajda bylo mazanie kreda przed domem lub gra w gume itp...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajny pomysł :) Prosty, a widać, że dzieciaczki w niebo wzięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wcale nie trzeba bajeranckich zabawek do super zabawy :)

      Usuń
  19. Moje szkraby lubia się bawić kredą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najprostsze pomysły to najlepsze pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniałe i niełatwe zdjęcia dzieci, w końcu one wciąż są w ruchu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki to prawda, trzeba się dużo nalatać i setki zdjęć zrobić, by mieć z czego wybrać :P

      Usuń
  22. my tez czesto i gesto korzystamy z kred. zarowno w domu na tablicy jak i na podworku

    OdpowiedzUsuń
  23. Kreda - fajna sprawa :) Dzieci chodzą z nianią na plac zabaw do przedszkola (na szczęście mogą tam wchodzić dzieci spoza przedszkola bo innego placu zabaw w okolicy nie ma) i przyniosły stamtąd kawałek kredy, która nie brudzi rąk. O kredzie 3d nie słyszałam wcześniej (ale już sobie wyguglałam :) ) - myślę, że moje dzieci by się nią za bardzo nie zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hehe a ja najpierw spojrzałam i pomyślałam że to papieros na tym pierwszym zdjęciu ;) My też lubimy kredę. Gra w klasy albo malowanie kształtów jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kreda najlepsza, zawsze się sprawdzi w zabawie. Podobnie się bawimy na ogródku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój syn ma świetną zabawę przed domem w budowanie fortec z .... resztek kostki brukowej i jakis scinków drewna pozostałych po budowie. masz rację, tylko wyobraźnia jest granicą :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super musimy kupić kredę i zobaczyc jaką frajde sprawie Marysi, czasy dzieciństwa mi przypomniałas

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja także myślałam, że to papierosy:)
    A tak poważnie, to masz rację, wystarczy odrobina wyobraźni. U nas kreda często w użyciu, przeważnie na babcinym podwórku:) a w domu zabawa w klejenie domku - karton, klej i skrawki gazety:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Byłam dziwnym dzieckiem bo nie lubiłam ani gry w klasy, ani gry w gumę, a już tym bardziej skakania na skakance... Wolałam grać w dwa ognie lub piłkę nożną (szkoda, że inne dziewczynki nie chciały).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiałam dwa ognie i byłam świetna :) W nogę też się grywało z chłopakami :)

      Usuń
  30. Pamiętam jako dziecko jaką super zabawa było malowanie kredą po chodniku przed blokiem .. aż chciało by sie powrócić do tych czasów . Jutro kupuję kredę . musowo :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Po czym poznać, że rzuciłam palenie, ale czasem zdarza się walczyć z pokusą (na szczęście skutecznie)? Przy pierwszym zdjęciu zaczęłam się zastanawiać jakaż to nowa marka pojawiła się na rynku i czemu dzieci mają się bawić papierosami. ;p

    OdpowiedzUsuń
  32. oj tak zabawa kredą najlepsza, i jeszcze guma do skakania, ale muszę powiedzieć, że to nie ginie, na osiedlu moich rodziców całe chodniki wymalowane

    OdpowiedzUsuń
  33. Czasami naprawdę niewiele trzeba aby uśmiech zagościł na twarzach naszych milusińskich :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zabrałam w niedzielę siostrzenice na swoje podwórko i zawisłyśmy na trzepaku (hmmm...najpierw trzeba było Młodą nauczyć, co prawda). Opowiadalam jej też o naszych grach - ech, działo się, działo... Zapraszam w podróż sentymentalną: http://obserwatoriumpedagogiczne.blogspot.com/2014/08/podworkowa-edukacja.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Wbrew pozorom naprawdę wiele dzieci bawi się kredą, my też :)

    OdpowiedzUsuń
  36. takie zabawy sa najjjjjlepsze :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Ach, kreda wyzwala tyle pomysłów ;-)
    Moja córka do trawek i innych chwastów (wyrastających spomiędzy chodnikowych płyt) dorysowała doniczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajna sprawa z tą kredą, sama się tak bawiłam jako dziecko i moją córkę też do tego zachęcam. W sumie to bardzo zachęcać nie było trzeba. Jak trochę jeszcze podrośnie zamierzam zacząć poskakać z nią w gumę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kreda :) kiedy to było. Oj przypomniałaś mi dzieciństwo :). Ostatnio z synem przed domem malowaliśmy kredą. Super pomysł na zabawę ��

    OdpowiedzUsuń
  40. Rysowani kredą po chodniku to jedna z moich ulubionych zabaw w dzieciństwie. Pamiętam, jak z kolegami i koleżankami rysowaliśmy jeden wspólny rysunek - każdy miał swoją minutę (razy 'do znudzenia) na radosną twórczość. No i gra w klasy - klasyka :-)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP