poniedziałek, 14 lipca 2014

Feliks kot astronauta.

Na spotkaniu w Giżycku dostaliśmy piękną książeczkę dla dzieci Andrzeja Urbańczyka pt. Feliks kot astronauta" Wydawnictwa Dookoła Świata.                                                                                                                                                

                                                                                                                                                  
W pierwszym momencie myślałam , że jest to zupełnie fikcyjna opowieść o kocie, który stał się astronautą, ale wcale tak nie jest. Tak naprawdę nie wiem ile jest w tej książce fikcji literackiej a ile prawdy, lecz wiem jedno - główny bohater istniał naprawdę i faktycznie poleciał w kosmos 18 października 1963 roku.
                                 


Książka opowiada jak do tego doszło, a na koniec opisuje jak przebiegał lot. Od pierwszych stron i opisu walki Feliksa ze szczurem, oraz upadku kota z wysokości 7 pietra, nie mogliśmy oderwać się od lektury. Cała nasza trójka polubiła Feliksa i odkąd trafił do ośrodka kosmicznego, razem z nim przeżywaliśmy jego kurację oraz testy, które musiał przejść przed lotem w kosmos. Żeby nie było za łatwo, kot Feliks miał konkurencję w postaci innych kotów sprowadzonych na badania. Do ostatnich chwil nie było pewne, czy to on będzie leciał rakietą... Nie zdradzę Wam całej fabuły, ani szczegółów jak Feliks znalazł się w ośrodku kosmicznym, bo co to byłaby za frajda z czytania jej :).

Moja Patrycja uwielbia ilustracje w książkach. Naszym zdaniem Artur Gołębiowski, który je wykonał, spisał się świetnie. Bardzo nam się one podobają.






Książka jest napisana lekko, ciekawie, a fabuła bardzo wciąga. Główny bohater jest bardzo pozytywną postacią, którą tak jak pisałam wcześniej polubiliśmy od samego początku. Dawno nie czytałam tak ciekawej książki dla dzieci od około 5 roku życia mimo, że wydawnictwo poleca tę książkę dzieciom dopiero od 7 roku życia. Moja Patrycja nie miała problemu z jej zrozumieniem.



19 komentarzy

  1. sama z chęcią bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać że interesująca książka :)
    Wspaniałe masz dzieciaczki, przypomniało mi się kiedyś jak z bratem tak siedziałam i przeglądałam książki :)
    Pozdrawiam i zapraszam częściej :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca pozycja dla dzieci. Dobrze, że Patrycja ma brata, który może jej poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczylas mnie ze kot a prawde istnial. Fajnie ze takie ksiazki dla dzieci powstaja

    OdpowiedzUsuń
  5. O KOT! Mój Kuba jest miłośnikiem kotów, ale w wydaniu astronauty jeszcze nie widział tego czworonoga :) Bardzo interesująca propozycja!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna książeczka .. tyle że dla starszych dzieciaczków . a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O takich cudach jak kot w kosmosie to nie wiedziałam :) zachęciłaś mnie do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowała mnie ta książka :-) chętnie bym sama przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, nawet nie wiedziałam, że jakikolwiek kot był w kosmosie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP