piątek, 25 lipca 2014

Emilia Piórko i gwiezdne schody.

Gdy zaproponowano mi recenzję dwóch pierwszych części Emilki Piórko myślałam, że to książka akurat dla Patrycji i przez jej pryzmat oceniłam te książki. Pozytywnie pierwszą część i niezbyt pozytywnie drugą.                                                                                                                                                                                                                                        
   
Jakież było moje zdziwienie, gdy dostałam propozycję recenzji następnej książki z tej serii. W pierwszej chwili się przestraszyłam, ale moja ciekawość wzięła górę. Tym razem postanowiłam przeczytać ją najpierw sama. Akurat ta seria książek Holly Webb przeznaczona jest dla starszych dziewczynek, które już wiedzą, że wróżki nie istnieją i jest to tylko fikcja literacka. Tak właśnie do niej podeszłam. Dla takich dziewczynek jak moja Patrycja, nie jest to odpowiednia lektura. Jak każda mała dziewczynka wierzy, że wróżki istnieją i są dobre. Z niecierpliwością czeka kiedy wypadnie jej pierwszy ząb, aby zębowa wróżka mogła po niego przyjść. Jednak gdy będzie już w odpowiednim wieku, wtedy sama będzie mogła przeczytać serię o Emilce.


Dostałam do recenzji czwartą część książki pt. "Emilia Piórko i gwiezdne schody." Pierwsze strony, to takie mini streszczenie poprzednich części książki. 
Czwarta część opowiada o uczuciu zazdrości, odrzucenia związanego z pojawieniem się nowego dziecka (wróżki) w domu. O potrzebie poznania przyczyn porzucenia przez biologiczną matkę, bo jak pamiętacie Emilka została adoptowana przez rodzinę wróżek.

W tej części Emilki, Holly Webb znów pokazuje swe lekkie pióro. Akcja książki bardzo mnie wciągnęła, szczególnie część, gdy główna bohaterka zostaje zabrana do świata wróżek, aby towarzyszyć swojej przybranej mamie przy porodzie. Co się wtedy dzieje...? Nie powiem. W książce dowiadujemy się również dlaczego Emilka została porzucona, ale tego też Wam nie powiem :)

Książka jest bardzo wciągająca i pouczająca. Oprócz wartkiej akcji, jak zwykle Holly Webb przybliża młodemu czytelnikowi trudne tematy w bardzo przystępny sposób.

Tym razem jestem zachwycona książką. To najciekawsza z tych części, które czytałam. Szkoda, że nie otrzymałam trzeciej części, bo tam też się działo :)

12 komentarzy

  1. Fajnie, że autorzy książek dla dzieci umieją przekładać takie trudne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna książeczka....dobrze że sa autorzy którzy piszą o trudnych tematach a nie tylko o łatwych i przyjemnych...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężki temat, ale sądzę, że autorzy książek dla dzieci powinni umieć i taką tematykę przedstawić :] Super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nam jeszcze daleko do takich książek :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe tematy, ale i trudne, ale dobrze, że są książki, które je poruszają

    OdpowiedzUsuń
  6. tematyka podoba mi się, ale sporo czasu jeszcze musi minąć by nadawały się dla naszych księżniczek

    OdpowiedzUsuń
  7. Mówi się, żebynie oceniać książki po okładce, ale ta zachęca do poczytania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że w dostępny sposób tak poważne tematy zostały przybliżone młodym czytelnikom. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. To trudne tematy są poruszane w tej książce...

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP