wtorek, 17 czerwca 2014

Krem pod oczy.

Jakiś czas temu Zebra szukała chętne panie powyżej 35 roku życia do przetestowania kremu pod oczy The Secret Recipes SHENA LINE. Wiek zgadzał się i stan moich okolic oczu też idealnie nadawał się do testowania takiego kremu dlatego mimo, że nie jestem blogerką kosmetyczną zgłosiłam się na ochotnika.                                                                                                                                                                                                                        
   

Na początek kilka informacji producenta:

Delikatną i niezwykle skuteczną pielęgnację wrażliwej skóry wokół oczu zapewnia bezzapachowy Krem pod oczy. Bogata formuła na bazie masła Shea, oliwy z oliwek, MATRIXYL synthe'6, depanthenolu, ekstraktu z kasztanowca, witaminy C i oleju awokado. Intensywnie nawilża, natłuszcza, odżywia i wygładza skórę, redukuje zmarszczki. Uspokaja podrażnienia i wzmacnia barierę ochronną skóry, przywraca jej miękkość i elastyczność. Niweluje opuchnięcia i cienie pod oczami. redukuje oznaki zmęczenia, przywraca blask spojrzeniu.

Moje spostrzeżenia:

Krem testuję już około 5 tygodni wklepując go codziennie rano i wieczorem . Pierwsze efekty powinnam zauważyć po 2 tygodniach. Jak jest z tym u mnie?

Zacznę, że buteleczka zaopatrzona jest w pompkę, która dozuje idealną ilość kremu. Dzięki temu i niewielkiej ilości kremu, którą wystarczy użyć do pielęgnacji okolic oczu, buteleczka 30 ml starczy nam na około 6 miesięcy. Pompka nie zacina się.

Krem jest faktycznie bezzapachowy, delikatny. Nie podrażnił skóry wokół oczu i nie uczulił mnie.

Zauważyłam, że poprawił jędrność skóry wokół oczu i ją nawilżył. Co do redukcji zmarszczek - w pewnym stopniu zostały zredukowane.

Co do redukcji opuchnięć i cieni pod oczami. W pewnym stopniu moje opuchnięcia i cienie zostały złagodzone, ale niestety nie zniknęły całkowicie. Natomiast gdy się budzę, nawet po ciężkiej nocy moje oczy nie są w tak złym stanie jak kiedyś. Czyli działa, ale moje oczy potrzebują jeszcze trochę czasu na pełną regenerację.

Cena kremu jest dość wysoka - 69 zł. Czy się opłaca go kupić? Gdybym mogła go potestować jeszcze z kilka tygodni i dopiero wtedy napisać opinię odpowiedziałabym Wam na to pytanie, ale teraz nie mam 100% pewności, czy krem jest wart tej ceny.

A to dostałam w przesyłce od firmy;


9 komentarzy

  1. Dla niewyspanej matki będzie jak znalazł

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja leczę cienie objawowo korektorem. :p bardzo fajnie, że załapałaś się na takie testy. Zawsze coś nowego. Miałam dwa kremy pod oczy ale zwykle smaruję się pierwsze trzy dni i nagle krem leci w kąt. Troche z braku czasu i troche z lenistwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy te kremy coś dają... Ja jak musze robie okład z kawy i tez w miarę działa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie, a mydełka pachną obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam takiego problemu z oczami.
    ale muszę zmywac je specjalnym płynem, w przeciwnym razie sa bardzo podrażnione i czerwone na następny dzień i przesuszone.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy krem. Chociaż mam już swoje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że krem nie zaszkodził :) A się spisał :)
    Bardzo dziękuję za recenzję i za terminowość! :))
    :*

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP