czwartek, 12 czerwca 2014

Blogowe ciotki.

Niezbyt lubię konkursy i rozdawajki. Pewnie dlatego, że raczej nie mam szczęścia do wygrywania, a nie lubię tego uczucia rozczarowania. Jednak do kilku konkursów się zgłosiłam.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              
                                                                                                                                                                                                                      Tak właśnie zaczęła się blogowa znajomość z Asią i Jolą. Asia organizowała chyba swój pierwszy konkurs, a ja po prostu przepadłam jak zobaczyłam nagrodę. Pierwszy raz bardzo chciałam wygrać, lecz nie tylko ja. Joli też nagroda przypadła do gustu bardzo. Udało się, wygrałam Rozalindę, a Jola  dostała nagrodę pocieszenia. Tak to od Asi powędrowałam do Joli.



 W międzyczasie Asia zareklamowała konkurs u Agaty. Do konkursu się nie zgłosiłam, ale blog Agaty mnie zainteresował a Agata przywędrowała do mnie i do Joli, bo u Asi już była. Takim to sposobem (jak to mówi Jola) stałyśmy się kółkiem wzajemnej adoracji, ale takim pozytywnym. Czy coś pomieszałam dziewczyny?
Wysyłamy sobie i swoim dzieciom prezenty. Oczywiście dziewczyny dużo fajniejsze niż moje :( bo moje talenty hand made są dość ograniczone.
Gdyby nie blogowe ciotki moich dzieci nie mielibyśmy tyle wspaniałości, które pokazywałam Wam, ale i tak jeszcze raz pokażę:

Prezenty od Asi:







Prezenty od Agaty:





Przezenty od Joli:





Dziękuję Wam dziewczyny, że jesteście najfajniejszymi blogowymi ciociami i koleżankami na świecie :)

Powinnam i ja w końcu jakiś talent w sobie odkryć, żeby następnym razem móc wysłać Wam coś wyjątkowego.

Post powstał przez Asię, która przysłała prezent urodzinowy dla Patrycji tuż po opublikowaniu postu o prezentach urodzinowych (to ten worek na kapcie z sówką). Sam Asikowy worek byłby taki samotny, więc wyszedł post o całej trójce mych mega zdolnych blogowych koleżanek.

23 komentarze

  1. świetne rzeczy ,sowa bardzo urocza a ptaszki świetne ...uwielbiam takie gadżety w dziecięcym pokoju ...świetny styl ...mua

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te rzeczy...fajnie mieć takie zdolności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam to samo, zdecydowany brak talentu do rękodzieła :P a rzeczy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też talentu brak... A rzeczy robione przez dziewczyny - super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne te rzeczy :) tylko pozazdroscic (tak pozytywnie) takich ciotek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. te szydełkowe cuda mnie urzekły bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  7. jedyne co udało mi się kiedyś uszyć to poduszeczka na igły...Tylko na tyle mnie stać.Dwie lewe ręce ;)Cudne rzeczy dziewczyny tworzą.Pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniałe prezenty, gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko pozazdrościć ciotek przesyłających takie cudności! Wszystkie rzeczy są piękne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cudne rzeczy! Oddaj połowę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne te cacka. Chętnie bym takie coś robiła zawodowo. Połączyłabym pasję z pracą:) Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne prezenty ;) takie znajomości są bardzo miłę.

    OdpowiedzUsuń
  13. No właśnie ja od Asi trafiłam do Ciebie, a od Ciebie do Agaty. Dzięki Tobie poznałam też super koleżankę Tynkę, która robi decupage. Co do prac rękodzielniczych to ostatnio ramkę pokazałaś, więc nie jest tak źle :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie moja ramka :( ale może mi ją przyślą :) albo nie :(

      Usuń
    2. O i jeszcze dziękuję teraz oficjalnie za prezent dla Lilki na urodziny. Nie pokazałam go na blogu, bo dziecko "zajęło się" już nim po swojemu :)

      Usuń
  14. Ale pokręcone te nasze znajomości:) Kochana, zapomniałam Ci podziękować za Twój prezent dla Krzysia, wyjechałam i jakoś mi uleciało. To takie miłe, ja także nieczęsto wygrywam:) Buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i troche pokręcona, ale jakie fajne :)

      Usuń
  15. świetne podoba mi się zwłaszcza ta sowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. cieszę się, że zebrałaś nas do "kupy" i zrobiłaś taki fajny, reklamujący naszą twórczość post ;D dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja wciaz szukam we mnie talentu, tylko jakos znalezc nie moge :( Prezenty swietne, internetowe znajomosci rowniez :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP