niedziela, 23 marca 2014

Twórczy szał.

Pati zażyczyła sobie dziś malować farbami. Czemu nie. Przygotowałam jej prawie wszystko (oprócz fartuszka) i poszłam sobie prasować. Po pewnym czasie zaglądam jak malowanie przebiega, bo córka z żadnym obrazkiem nie przybiega i zastałam taki oto widok. Ja jako trochę szalona matka, zamiast za głowę złapałam za aparat :)












U was też tak twórczo bywa?

43 komentarze

  1. Jaka szalona, blogerka po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo paluszkami malowac najlepiej, dobrze, że chociaż siedziała przy stoliku, bo u mnie ciężko z tym bywało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Malowanie łapkami najfajniejsze jest :o) po co komu pędzelki ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, rewelacja :) bardzo kreatywna i pomysłowa ta Twoja córcia :)
    No i prawie w ogóle się nie ubrudziła :)
    dla mnie malujące farbkami dziecko = brudne ściany, ubrania i twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. OOO!!! Kochana! Ja tu widzę abstrakcję, ale jej nie rozumiem, bo słaba jestem w te klocki. Może następne zajęcia plastyczne przeznaczycie na praktyczno techniczne i stworzycie fartuszek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy fartuszek specjalistyczny, tylko zapomniałam założyć, ale jak ja zobaczyłam to od razu sobie o nim przypomniałam :)

      Usuń
  6. Hehehe jakbym moją Alex widziała ;) tylko u nas obowiązkowo fartuszek, bo inaczej po ciuchach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też niedawno było podobnie i również mam kilka fotek, niedługo je umieszczę, ale aż tak malowniczo nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli będę chciała zmienić kolor dywanu to dam Bąblowi farby :-) Na razie dzielnie walczy kredkami, łącznie z jedzeniem ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście u nich w pokoju nie ma dywanu.

      Usuń
  9. O rety jakie rączki ;) rośnie artystka :D
    Domyłaś rączki ? ?:D

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze je wymoczyła w kąpieli i się domyły :)

      Usuń
  10. Super sprawa! Dobrze, że pozwalasz dziecku na taki szał! - Wiesz jak to odpręża? :D Sama bym dołączyła :D:D:D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie z tych co to zabraniają się dziecku bawić, bo się pobrudzi. W końcu od czego jest pralka itp.

      Usuń
  11. hardcorowe malowanie:)
    artyści potrzebują spokoju i ciszy, wówczas wychodzą arcydzieła
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, ze nadal siedziala w tym miejscu, gdzie malowala. U Nas pewnie farbki pojawilyby sie na wlosach I scianach... brr nie chce o tym myslec...farbek poki co wiecna razie nie bedzie ...

    OdpowiedzUsuń
  13. oj pieknie by sie te raczki na scianie odbily :p

    OdpowiedzUsuń
  14. szczęśliwe dziecko to brudne dziecko!:)) a na tych zdjęciach widać te szczęście najbardziej jak tylko się da!:))

    OdpowiedzUsuń
  15. hahhaa ale mała musiała mieć nieziemską frajdę! uwielbiam malować rękami! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no... fajne błotko :D a przecież to o zabawę chodzi ;D Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  17. No jakbym swojej dała farby, to pewnie wyglądałoby podobnie, albo i gorzej. Dobrze, że są środki czystości, które potem wszystko pięknie umyją i spiorą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. szalona twórczość :)
    ale jaki mroczny ten rysunek :)
    a właściwie co artystka miała na myśli? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała na myśli dobrą zabawę, taplania się w farbie.

      Usuń
  19. Ja też pozwalam Marysi na takie zabawy oj nie raz czałe rączki ciuszki i kuchnia były do szorowania ale takie zabawy rozwijają więc pozwalam na nie a bałagan się posprząta.
    Piękna twórczość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Pati to nawet nie nabałaganiła zbytnio.

      Usuń
  20. ha ha ha xD ciesz się, że nie wpadła na pomysł, żeby te swoje malutkie łapki poodbijać na ścianie w pokoju :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fazę twórczości ściennej mamy już za sobą, ale nie zapomnę jak malowała na ścianie mazakiem i biegła uradowana pokazać swoje dzieło :)

      Usuń
  21. U mnie nie bo dziecię jeszcze małe,ale widać,że Twoja córa miała niezłą zabawę. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z godzinę jak nie lepiej tak się taplała.

      Usuń
  22. A co tam najważniejsze, że szczęśliwa chwila uwieczniona na zawsze:) Trzeba było dołączyć pal licho prasowanie jak tu takie dzieła sztuki powstają:)

    OdpowiedzUsuń
  23. No co, ekspresjonistka nam rośnie:) U mnie tak było z sudokremem, tylko na oknie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. OMG, faktycznie szal! U mnie podobnie to wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  25. :) dokładnie to samo i u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  26. haha aż się boje jak moje dziecko zabierze się za farbki:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Odważna jesteś. Ja tam Miśki z farbami sam na sam nie zostawiam. Kiedyś (mając 2 - 3 lata) sama sobie wyciągnęła farby i pomalowała telewizor - chyba chcąc podrasować postacie z bajki ;-) dziecioblog,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP