piątek, 14 marca 2014

Bepanthen Baby - recenzja.

Dostałam się do kampanii maści na odparzenia Bepanthen Baby przeprowadzanej przez Streetcom. Tak naprawdę to ona już nie jest mi zbytnio potrzebna, ale że w rodzinie mam kilka bobasków więc postanowiłam wziąć w tym udział. Na początek pokażę wam co dostałam, chociaż już pewnie wiecie co było w przesyłce. Aczkolwiek moja troszkę się różni od tych, które do tej pory widziałam na blogach.



Paczka zawierała:

13 zestawów: maść + książeczka oraz przewodnik ambasadorki.




Oraz prezent niespodziankę - śliczny kocyk.



Wracając do książeczek dołączonych do maści. Bardzo mnie zaskoczyły. Zawierają masę przydatnych informacji na temat pielęgnacji, karmienia, informacje dotyczące pierwszej pomocy.







 Ja z maścią tą miałam do czynienia w przypadku Kuby i Pati. Gdy powiedziałam mężowi cóż za maść dostanę on stwierdził: - A to ta dobra.
Mogłabym na tym stwierdzeniu zakończyć temat, bo skoro mój mąż pamięta, że owa maść dobrze nam służyła, a dupcie moich dzieciaczków były bardzo wrażliwe, to nie trzeba lepszej rekomendacji.

A to opis producenta:
Bepanthen® Baby Maść Ochronna tworzy na skórze dziecka warstwę ochronną i dlatego: zapewnia optymalne nawilżenie skóry oraz pozwala jej swobodnie oddychać Chroni skórę przed powstaniem odparzeń pieluszkowych. Wspiera naturalne procesy regeneracyjne skóry przy odparzeniach Zapewnia wysokie bezpieczeństwo: nie zawiera konserwantów, barwników ani substancji zapachowych
Już za kilka dni na FB, będę miała dla was kilka zestawów do rozdania. Jeśli nie chcecie przegapić zapraszam do polubienia mojego profilu o TUTAJ

15 komentarzy

  1. My podobny zestaw tylko bez kocyka otrzymaliśmy przy zamówieniu butelki marki Avent na allegro, w strefie marek :) a Kocyk cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kocyk, nam też już by się nie przydała ta maść ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zestawiki, chociaż nam akurat maść z tej firmy nie pomogła, ale to wszystko zależy od skóry dziecka, bo np. maść która świetnie pomagała mojej Wiki, absolutnie nie sprawdziła się u Majeczki, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. my od początku mieliśmy bepanthen, bo do brodawek można jej używać i po tym, jak wszystkie mamy miały napoczety maltan na brodawki, postanowiłam zaopatrzyć się w bepanthen. I jestem bardzo zadowolona. Ponieważ używamy wielorazówek, używamy bardzo rzadko, ale jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, jesteś kolejną blogerką, która zostałam ambasadorką. :) a ja to chyba gdzieś przegapiłam zapisy! :) Bo my sami używamy B. odkąd w ciąży byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to oni się do mnie zgłosili, nawet ankiety nie wypełniałam.

      Usuń
    2. Będę rozdawała, więc nie zapomnij się zgłosić :)

      Usuń
  6. Ja też przegapiłam :( więc czekam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bepanthenu używam do tej pory, mimo że dzieci już szkolne. Doskonały jest na wszelkie podrażnienia skóry, otarcia, lekkie oparzenia :D Po plażowaniu świetnie regeneruje skórę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ja się nie załapałam do kampanii, bo używamy Bepanthenu, ale teraz jest tyle ambasadorek, że hej ;) Trzy czy cztery lata temu kiedy zapisałam się do Streetcomu była tylko garstka osób testujących

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam Bepanthenu zamiennie z Sudocremem;) I jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dostałas maści razem z kocykiem? to wyróżnili cię pośród innych lD

    OdpowiedzUsuń
  11. Potwierdzam. Bepanthen jest świetny. Wcześniej nie miałam okazji go używać, ale udało mi się dostać do kampanii streetcom. Maść leczy odparzenia i zapobiega powstaniu nowych. P.S. Kocyk śliczny. Ja nie dostałam!!!

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP