niedziela, 15 grudnia 2013

Kiermasz świąteczny.

Pojechaliśmy na zakupy do naszego centrum handlowego Veneda, które jest niedaleko. Pierwszy raz nie było gdzie zaparkować, samochody parkowały się nawet poza miejscami parkingowymi. Szok.

W końcu to niedziela handlowa. Nigdy nie robię zakupów w niedzielę, bo nie lubię tłoku. Niestety pustki w lodówce, zmusiły nas do tego.
Okazało się, że w galerii zorganizowany jest kiermasz. Były kiełbaski, wędlinka własnej roboty, prawdziwy miód, sery, bombki.Natomiast moje dzieci zupełnie co innego wprawiło w zachwyt. Stoisko z lizakami :) Pan zachwalał, że naturalne składniki, wiele smaków do wyboru itd.



Wspaniale wyglądały :) Oczywiście Pati od razu Sobie zażyczyła truskawkowego a Kuba wybrał jabłkowo-cynamonowego. Trochę było szkoda pieniędzy, bo lizak kosztował 5 zł sztuka. Jednak muszę przyznać, że to najpyszniejsze lizaki jakie kiedykolwiek jadłam. Raz w roku można pozwolić sobie tą odrobinę szaleństwa :)



 A to kilka fotek z wystroju ;





Na tym fotelu w Mikołajki siedział prawdziwy Mikołaj :)





A teraz jest tak.









 Do zobaczenia za kilka dni :) Czas szorować mieszkanie, gotować i pisać maile :)



12 komentarzy

  1. O łał, jestem tak bardzo świąteczna , że widząc te zdjęcia prawie spadłam z krzesła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię oglądać galerie w Święta, te ozdoby :)

    A kiermasz fajna sprawa..

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemnie u Was w tej galerii, a lizaki wyglądają baaardzo smakowicie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. lizaki wyglądaja przepysznie! A dzieciaki jakie zadowolone! uwielbiam klimat Swiat :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym za sam wygląd je pożarła! Nie ważne jaki smak ;) A ten Mikołaj to trochę im nie wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Święta, Święta, wszędzie Święta;)

    OdpowiedzUsuń
  7. trochę śmieszy mnie, jak to w mediach nazywają niedzielę handlową :) a która nie jest w dzisiejszych czasach ;P a ja unikam w tym okresie hipermarkety, nie cierpię tego tłoku i przepychanek wśród ludzi, wolę zrobić zakupy w naszym malutkim sklepiku :) no ale dla takich lizaczków to warto było tam pojechać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy czegoś takiego na oczy nie widziałam!! rewelacja ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Za taki uśmiech dzieci warto zapłacić tę piątkę:) A klimat... super, ale odzwyczaiłam się już od tych wielkohandlowych szałów...

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP