poniedziałek, 21 października 2013

Mamo, Tato skąd się biorą dzieci ?





Czy już Wasze dzieci zadały Wam to kultowe pytanie - Skąd się biorą dzieci ? Ja już miałam tę przyjemność 3 razy :) U mnie tym ciekawskim był Kuba (Pati jakoś to nie interesuje tak bardzo ). Czy dla Was to pytanie jest krępujące? 


 Z moich spostrzeżeń wynika, że wielu rodziców gdy tylko pomyśli (co dopiero usłyszy), że dziecko może o to zapytać od razu pąsowieje ze wstydu i wymyśla różne głupoty w stylu: bocian Cię przyniósł, zostałeś znaleziony w kapuście albo na polu czy też w ogrodzie. Dla 3, 4 latka bocian lecący na niebie, trzymający dziobem chustę z bobaskiem to całkiem obrazowe i logiczne wytłumaczenie, tylko co powiemy za rok lub dwa gdy np. ciocia albo sąsiadka itp. będą w ciąży i dziecko się spyta dlaczego mają taki wielki brzuch. Teoria bociana legnie wtedy w gruzach a my wyjdziemy na kłamców.

 Co wtedy się stanie?

Stracimy najważniejsze, co powinno być w relacji między dzieckiem, a rodzicem. Zaufanie.  Maluch, który stwierdzi, że rację mają koledzy z podwórka, może niewłaściwe osoby wybrać na swoje autorytety.
Co w takim razie powiedzieć dziecku ?

 Prawdę.

Tak właśnie zrobiłam ja. Powiedziałam Kubie, że mama i tata (czyli my) bardzo się pokochaliśmy i zapragnęliśmy właśnie takiego dzidziusia jak on. Tatuś umieścił mamie w brzuszku ziarenko, które znalazło jajeczko i zostało razem z nim. Z jajeczka w brzuszku mamy urósł bobas. Gdy bobas był już duży urodził się (przyszedł na świat- jak kto woli) w szpitalu. No a potem mama i tata przywieźli dzidziusia-czyli jego- do domu. 
Mam jeszcze taką fajną książkę - album, który dostałam będąc z Kubą w ciąży gdzie wszystko jest wspaniale zilustrowane krok po kroku. Zawsze gdy zadawał mi to pytanie oglądaliśmy obrazki, zdjęcia pani w ciąży i tłumaczyłam mu wszystko krok po kroku (bez zbędnych szczegółów) na podstawie zdjęć.
Niestety nie mogę przedstawić Wam zdjęcia z tej książki, bo pożyczyłam szwagierce w ciąży. Są też książeczki, które mają pomóc rodzicom w wyjaśnieniu tej trudnej kwestii dzieciom. Nie będę żadnej polecać bo ich nie oglądałam, ale może Wy znacie jakieś fajne tytuły? 

Ps. Ostatnio usłyszeliśmy ( z mężem) pytanie - Co to jest sex ? Ale o tym innym razem.

18 komentarzy

  1. Mój Arusia jest jeszcze mały na takie pytania;) myśl, że mam jeszcze 2 lata:) hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się i Ciebie to nie ominie :) hehehe :)

      Usuń
  2. Moja Lilka też mnie raczej prędko o to nie zapyta, ale u mnie w rodzinie to nie problem, moi rodzice jakoś nigdy nie plotli nam bajek o bocianach, tylko, że mama urodziła dziecko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gadanie takich głupot to najgorsze co możemy zrobić, ale chyba pomału to się zmienia i rodzice normalnie tłumaczą dzieciom jak to naprawdę jest.

      Usuń
  3. A ja nie pamiętam jak tłumaczyli mi to moi rodzice :) a sama za parę lat postaram się Gabrysiowi wszystko dobrze wytłumaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mówię dzieciom, że kiedyś były w brzuchu i się urodziły i na razie to im wystarcza, nie dopytują jak się znalazły w brzuchu i jak się stamtąd wydostały, więc nie wybiegam przed szereg.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie pytanie oczywiście już padło i zdecydowanie jestem zwolenniczką powiedzenia prawdy, oczywiście ilość szczegółów zależy od wieku dziecka :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężkie pytania ;) ale ładnie i fajnie z tego wybrnęłaś mówić prawdę, ale w sposób taki dziecięcy ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. wytłumaczyć dziecku skąd się biorą dzieci to nie jest problem, gorzej jest z tym co napisałaś na samym końcu ;P ostatnio nawet o tym myślałam, co powiedzieć dziecku jak się spyta co to jest sex...bo kurde, jest godzina 15.00, a tu reklama w tv tabletek na większy popęd seksualny...rany, kiedyś takie rzeczy puszczali po 22 ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, niektórzy mają z tym problem.

      Usuń
    2. ech, źle to sformułowałam ;P chodziło mi o to że faktycznie, człowiek wpada w zakłopotanie i nie wie co ma powiedzieć dziecku gdy się spyta , skąd się biorą dzieci, ale wytłumaczyć dziecku co to jest sex, to chyba jeszcze bardziej kłopotliwy temat , dlatego czekam z niecierpliwością na kolejny post :)
      Przy okazji przytoczę tutaj taką anegdotę z mojego życia :) do dzisiaj moi rodzice to wspominają. Jak miałam 2 lata, przyszłam do mamy i pytam: "jak ja się urodziłam?" mama zakłopotana zapytała wymijająco: "a po co ci to wiedzieć?" no a ja na to:" bo sobie zapomniałam" xD

      Usuń
    3. hahaha rezolutną 2 -latką byłaś :)

      Usuń
  8. Na takie pytania mam jeszcze czas. :) Ale czekam na opis o pytanie o sex ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. My chyba jeszcze mamy chwilę czasu na podobne pytania, ale już teraz wiem, że nie będziemy owijać w bawełnę. p.s. Pamiętam jak mój wówczas 7letni brat przyszedł ze szkoły i zapytał co to jest viagra? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w rodzinie się nigdy bajek nie odpowiadało, tylko tłumaczyło się dzieciom jak było naprawdę i ja to samo za kilka plan planuje zrobić :) a podobno po tym jak moi rodzice opowiedzieli mi skąd się biorą dzieci to poszłam do taty z prośbą żeby pokazał mi plemnika xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Moj Janek wlasnie jest na takim etapie, tylko jemu niestety takie tlumaczenie nie wystarcza. Zadaje dociekliwe pytania. A jak tata umiescil ziarenko? A jak dr wyciagnie dzidzie? Czy dzidzius wyjdzie pępuchem czy pupką? A dlaczego nie siusiakiem? A dlaczego nie masz siusiaka? A co ty masz? Pokazesz mi? ..... To pytania mojego dziecka.... Jest ich duzo wiecej i nie zawsze wiem jak wybrnac. Posilkujemy sie ksiazeczkami ale dla niego sa za malo szczegolowe... Ostatnio obejrzal krecika jak przyjmowali porod i caly czas sie pyta kiedy ten dzidzius wyjdzie ta pupka...

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) Agnieszka


O mnie

Moje zdjęcie

Mieszkam w urokliwym mieście Łomża. Żona i mama 2 super dzieciaczków: Kubusia i Patrycji. 
TOP